Ilu kolegów tyle sortów.
Tylko produkcjé zacznijcie odpowiednio wczesniej zeby wystartowac od razu jak zjedziecie na morze.
ja jakbym jechal nad morze, to wzialbym na dzien alkohol/GBL/benzo z jakims lekkim stimem typu krajowka / hexen, 2fma
na wieczor walilbym empatogeny typu MDMA z legali jakies 3fea bo tez daje dobra i dluga pizde co by z nosem w kiblu tylko nie siedziec
znowu w dzien relaks alko leciutko plus jakis psychodelik w sredniej dawce , okulary przeciwsloneczne i zwiedzamy , podziwiamy tereny, ksztalty np. dlugo dzialajacy DOC, 2cb-fly co by szum morza byl piekny
Generalnie wiedzialbym co robic, plan dietetyczny w glowie ulozony
Generalnie pomysl jechania tylko na zabawe do mnie nie trafia. Wolalbym w dzien troche odpoczac, pozwiedzac, pojezdzic na rowerach wodnych, zjesc cos smacznie a sily na wieczor trzymac. No chyba ze to mielno.
PS jestem juz stary, wiec mam inny tok rozumowania.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
PS. Oczywiście nie będziemy wciągać cały czas ale nie ukrywam ze jak pojdziemy na rowery czy kajaki to temat będzie nam towarzyszyć a może abyście polecili coś poza RC?
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony
Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
