Więcej informacji: Fentanyl w Narkopedii [H]yperreala
Znakomity opis.
Życzę powrotu do zdrowia!
19 listopada 2016sprawdzone_info pisze: Czy dobrze rozumiem, że będzie można otrzymać związek, który zadziała zarówno jak mefedron i jak opioid?
Tak zwany Wielozakonnik
Z tytułem Zakonnego Doktorka
1) aplra co 12 h? przeciez po 5 h praktycznie trzeba dorzucic, wydaje mi sie ze tylko sie mozna meczyc dodatkowo przez okres kiedy alpry nie ma odpowiedniej ilosci we krwi. Chyba, ze mieliscie jakiego retarda, to inna bajka, ale chyba nie.
2) schodzic bez ZADNYCH opio, po roku na h, nastepnie po takim cpaniu cf'a - kompletnie na suchara, procz lekow i benzo? To normalne, ze organizm byl w ogromnym szoku. Wiem, ze wiekszosc skreta to CF, to oczywiste, ale jednak... h tez miala tam swoje 3 grosze... ale dobra, wiem czepiam sie, woleliscie tak bo m i h dzialaly jak antagonisci. Dopiero odpowiednia dawka acetylowanej m sie przebila w odpowiednim dniu i pozwalala poczuc sie normalnie, zaryzykowaliscie i sie oplacilo. Zreszta, innego wyjscia chyba nie bylo... procz 999
I ja również dziękuję Autorce za przestrogę. Nigdy w życiu nie tknę Carfenta, choćby mi z nieba spadł. Po prostu nie. Jeśli to jest jeszcze gorsze, niż skręt po samym fentanylu, to ja już podziękuję. Nawet nie potrafię sobie wyobrazić takiego piekła.
Scalono - D5
EDIT (proszę o połączenie z powyższym): Byłam chyba jakaś rozkojarzona i wyszło, że prawie cały post to jest usprawiedliwianie Vester, która nie poszła do szpitala :huh: W tej pierwszej części miało chodzić o to, że na odstawce bez benzo jest jeszcze gorzej i IMO są one przy detoxie od fenta niezbędne i niezastąpione. Czy alpra 2 x dziennie może wystarczyć? Przyznam, że nie wiem za bardzo, bo u mnie alpragen działa akurat odwrotnie, niż powinien, więc nie biorę w ogóle. Ale jak widać z późniejszymi dokładkami clona i mida dało radę, o żadnych stanach lękowych nie ma mowy. Chociaż autorka bardziej skupiła się na objawach fizycznych skręta, mogła więc ich po prostu nie opisać. Tak czy inaczej, nie sądzę, żeby przy stałym zajadaniu benzo bardzo one przeszkadzały.
Żeby nie było, wcale nie chodziło mi o to, że szpital jest złym pomysłem przy odtruciu. Wręcz przeciwnie, zachęcam do szpitalnego odtrucia każdego, kto chciałby przejść odstawienie pod kontrolą i zupełnie bezpiecznie. Problem w tym, że jak ktoś ma tolerkę wywaloną tak, że wali opio, którego powinno się walić nanocząstki, już na zwyczajne miligramy, to nie jestem do końca pewna czy szpital oferuje cokolwiek, co takiemu delikwentowi mogłoby wyraźnie pomóc. Ale ja się nie znam, może szklanka metadonu, czy stały dożylny wlew morfiny (jakkolwiek wątpię, by marnowali takie coś na ćpunów) dałyby radę.
You will always be in my dreams
The last and final moment is yours
My agony is your triumph
Z alprą chodziło o to, że to bardzo krótkie benzo w działaniu. 3x dziennie to jest minimum, aż wnerwiające jest to w tej benzodiazepinie, że trzeba ją brać kilka razy dziennie, bo po 6 h już są stany lękowe, ich początki (jak ktoś jest wjebany fizycznie). Raz dziennie raczej bym brał dłuższe benzo, które potem dołączyli zresztą, ale można tak było od początku. No i ta alpra raz dziennie nadal była. alpra brana raz dziennie może dodatkowo wkurwić, jak już brać alprę to często i gęsto, w szczególności na detoxach od opio - o to mi chodziło. Nie stricte o to, że oni brali alprę, to by był idiotyzm, ale o to że było jej za mało. A że benzo są bardzo pomocne na odstawce (słabych) opio, to wiem empirycznie.
A co do zejścia, ja nie wyobrażam sobie tego piekła, ale chodziło tylko o to, czemu od razu nie przeszli z CF na acet. majkę. To było oczywiste, że organizm będzie mega wygłodniały. Napierdalać tyle opio, kończyc cug CF'em i robić prawie że cold turkey (nie licząc benzo i innej suplementacji). To, że będzie wielki głód, było chyba do przewidzenia. Tak czy inaczej, przestroga jest, ale pewnie nie jeden by się znalazł, co by CF'a skosztował... jak napisano, taka nasza natura ;-)
A to 999 na końcu to tak pól żartem pół serio, jako... ostateczność
29 września 2016jezus_chytrus pisze: Ja tam dałem się przekonać : P A tak serio - na 100% znajdą się chętni, którzy po przeczytaniu, że ten wynalazek bije wszystko na głowę, zaczną się tym bliżej interesować. W końcu shit is a bomb!
Nie określę natomiast mojego stosunku do takiego stylu ćpania, z którego mogło wyniknąć tylko jedno, ale cieszę się, że autorka jest wciąż na tym świecie. Pozdrawiam
@up
Skręt jaki próbowałem zaleczyć z pomocą DXM to chyba najgorsze, co mnie w życiu spotkało. Dobrze, że następnego dnia wieczorem przyszła paka, bo bym wykitował. No chyba że ktoś wciąż czuje magię. Przypominam, że dysocjanty nie zablokują złych odczuć związanych z porzuceniem opio - bo przecież te dzieją się w głowie, ciało nadal będzie manifestowało zły stan, co może skończyć się bad tripem. Swoją drogą w sytuacji takiego wyczerpania organizmu DXM a nawet ketamina może stanowić gwóźdź do trumny. Za to w ramach terapii zastępczej, już po najgorszym skręcie DXM może pomóc psychicznie na chcicę itd., ale tylko na krótki okres czasu.
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Straż Graniczna zatrzymała ośmiu przemytników wykorzystujących balony meteorologiczne
Funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali kolejnych ośmiu przemytników wykorzystujących balony meteorologiczne do przemytu papierosów z Białorusi do Polski - poinformował w piątek (13.02) szef MSWiA Marcin Kierwiński. Dodał, że w tym roku w podobnych sprawach zatrzymano łącznie 16 osób.
