Nigdy nie stosowałem żadnej substancji tą drogą podania.. zdrowy rozsądek mi podpowiada, żeby tego nie robić, ale jestem ciekawy jak to wygląda
Czy twój homet po takim czasie jest zdegradowany? Nie mam pojęcia, ale ja bym raczej tego nie żarł, choćby dlatego, że na rynku jest dużo ciekawych lizergamidów i nie warto ryzykować.
Sam mam trzyletnie kartony na jakiejś fenylce i jakoś mam ciągle opory przed wrzuceniem tego na ząb.
20 listopada 2017h4sher pisze: Były wielokrotnie posty, że zdegradowane tryptaminy powodują duży bodyload i ciężkie badtripowe fazy.
20 listopada 2017OdwiertKorzenny pisze: Ja bym spróbował małą dawke, ale pod warunkiem JEŚLI NIE JEST TRUJĄCE
mój drugi trip na tym środku.
Ciężko opisać słowami, co czułem na tripie.. takie to było piękne.
Ale opisze bodyload.
Ciężki, okrutny bodyload, ciężkość na ciele, wazo.
Szum w uszach, ucisk na całym ciele, ciężki oddech, strach.
Grobowe zimno, drgawki.
Jedno uderzenie serca, powolne, dłuuugie, ciche.. jakby miało być tym ostatnim.
Słyszałem i czułem krew jak płynie po ciele, myślałem, że umieram.
Czy było warto ?
TAK
Bardzo silne narzędzie, potężny środek,
odwagi.
czy jest możliwa śmierć od wazo przez 4-HO-MET'a ?
bo raz po dawce ~33 miałem takie wazo, że myślałem, że zejdę
z tego co pamiętam leki na nadciśnienie pomagały chyba?? (coś typu: amlozek, porpril itp.)
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy
Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.