ArkejD pisze: Mayday - drobna uwaga, w języku polskim rzeczowniki w trzecim przypadku, w liczbie mnogiej, mają końcówkę OM. noworodkOM, narkotykOM, ćpunOM...
bo aż w oczy kole
Przez to wydaje mi sie ze w dalszej przyszlosci w taki wlasnie sposob pozbeda sie narkomanii, moze dobrze moze zle? ja juz tego raczej niedozyje :-)
Jean Cocteau
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
(...) ja bym sie bał podjąc takiej decyzji powiedzmy przeciwko mecie, niby syf i chciało by sie z tym zerwać a z drugiej strony....
i to jest właśnie dowód na to, że to czy sie zerwie z narkotykami zależy tylko od uzależnionej osoby ;p
te szczepionki na narkotyki to dobry pomysł . niektórzy są za słabi psychicznie zeby odmówic spróbowania narkotyków . a tak to po szczepionce nie beda mieli takiego problemu ;p
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
