pan wojtas pisze: a GBL albo GHB w małych dawkach?
Działa chyba podobnie do alko...
Co zamiast alkoholu? Naturalnie. Konopia drodzy państwo konopia... osoby pijące i wjebane powinny mieć swobodny dostęp do zióła. założe się że większość zaprzestałaby picie ]
i wjebalyby sie w ziolo
strunaman pisze: wg mnie lepiej w zioło niz w etanol. bleh. wjebanie się w zioło jest bardziej pozytywne ^_^
Kiedyś pamietam reklame chyba crunchipsów że jest mega balanga, imprezka na całego, a trzech gości, siedzi, bawi sie lampką, jakies inne głupoty robią, jedzą crunchipsy i ich wali wszystko. Ewidentnie skierowane do palaczy (jak logo da grasso.. i nazwa) wiadomo, co jak co, mogliby przesiedziec całą impreze, ale jaki klimacik zajebisty maja :D
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
z pewnością alkohol można zastąpić innym narkotykiem z działu depresanty np. tramalem, ale istnieje większe ryzyko uzależnienia.
jeśli chodzi o marihuanę, to moim zdaniem kompletnie nie nadaje się ona do zastąpienia alkoholu. Osobiście po spaleniu dobrze się czuje tylko w towarzystwie, które także paliło, wtedy łatwo się dogadać bo wszyscy nadają na tych samych falach, natomiast kiedy jestem spalony, a reszta towarzystwa bawi sie w inny sposób to jakoś nie potrafię wczuć się w klimat takiej imprezy i niezbyt dobrze się wtedy bawię.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
