Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
27 września 2017FakeDiamond pisze: Poszło o 6 rano, na umilenie długiej podróży, ale było okropnie. Poszło po przyjeździe 450mg, bo źle się czułam, a poczułam się jeszcze gorzej
A na wrzody wcale nie musi być za wcześnie.
https://gastrologia.mp.pl/choroby/zolad ... ter-pylori
27 września 2017Mipro pisze: Ja z początku po Thiocodinie też czułem się struty. Raz jak wziąłem 600mg czyli 4 paczki to... zdychałem 2 dni. Tak, nawet drugiego dnia jeszcze wymiotowałem. Cały pierwszy dzień przespałem. Nie była to wina samej kodeiny, bo po 450mg kodeiny z antidolu następnego dnia czułem się super. Później przestałem pić tyle alkoholu, zadbałem o swój żołądek i nie było problemu. Nie miałem żadnych nieprzyjemnych dolegliwości następnego dnia.
A ja Wam powiem, ze organizm się musi troszkę "przyzwyczaić" do thiocodinu, złapać "rytm" i wtedy wchodzi gładko. Jak dziś walnąłem po przerwie 150ke już ją poczułem na flakach, jakoś tak ciężej było. Po paru dniach będzie wchodził jak woda.
A jestem zmuszony, bo vendor, znaczy lekarz pauzuje a DHC się kończy :-( ten lęk przed brakiem ćpania to coś okropnego, rozdzielam resztki które mi zostały i mieszam z fosforanem z thio i czekam jak na chleb aż będzie dostawa znów. Tak, to dzisiaj zauważyłem, potrzeba naćpania się jest w tym samym rzędzie u mnie co jedzenie, picie i sen. Tym samym. Dopiero jak zapierdolę to mogę jakoś funkcjonować. Oj ciężki weekend się szykuje, po DHC zwykła koda już nie smakuje tak samo
Jak poszedłem po thio to farmaceutka ooo dawno Pana nie było i z uśmiechem wydała zapas. Nie wiem czy to dobrze czy źle, już nie pierwszy raz się spotkałem z tym że farmaceutki po przerwie witają z uśmiechem. czasem mam rozkminę czy jak dłuższy czas nie przychodzę to się martwią lol
a opiatowcy czy tam opioidowcy to mają swój smakołyk czy tam smakołyki, oj mają, na chuj im alkohol czy stymulanty skoro trzeba nagrzać dupę. No chyba że się zapierdolimy opio to wtedy może można pomyślec o innych dragach żeby poprawić, ale w drabince najpierw jest opio, zadna inna używka/lek/narkotyk. No chyba że tylko ja tak mam
27 września 2017Drevolt pisze:
ja nie pije alkoholu wogole i daje rade dziennie 900mg przerobic bez uszczerbku na zoladku (w sensie takiego widocznego po godzinie od zazycia w postaci bolow brzucha,wymiotow)
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"
Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.