nie ma co ściemniać,że jesteśmy lepsi,nie jesteśmy szarymi pionkami itp itd.
ubarwiać życie-może to i sposób ale bilans zawsze jest ujemny
przez to ubarwianie sami na życzenie niszczymy niektóre sfery życia,było chujowo,to teraz jest jeszcze bardziej,taka prawda
zawsze można spróbować rzucić,zawsze można spróbować naprawić
wiem,że na dzień dzisiejszy nie obiecam sobie,że walcze od poczatku,bo nie walcze,mam ochote jak chuj,mam ochote na wiele dragów, w koncu kilkuletnia absta to w pizdu duży post,wiem że to tylko kwestia czasu,walkę zacznę...ale nie teraz
wyznaczam sobie tylko terminy,odsuwam ćpanie w czasie i jakoś staram się w tym trwać
Jezus pisze:a na co chciałbyś przelać? przelaniem w formie pisma? Ja nie mam problemu z przelaniem myśli na papier, wprost przeciwnie, najwolę komunikować się w ten sposób, dużo łatwiej mi uchwycić pewnie rzeczy PISZĄC o tym niż o tym MÓWIĄĆ (możliwe że powodem tego jest że masz więcej czasu na zastanowienie się co chcesz komuś przekazać kiedy piszesz, niż gdy mówisz)
a niektorzy mowia ze dragi wzmagaja tworcze myslenie.
moze i maja racje, tyle za na mysleniu sie konczy, z przelaniem tego na slowa juz gorzej;]
chodzilo mi raczej o autora tego tematu, wiec bez nerwacji cpunie ;)
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
Jak dzis poiwedziałam do kumpeli 'inteligentnej-inaczej', ze cpanie nie dla idiotow, to sie oburzyła ;] wiec moze takie stwierdzenie na jakiejs stornce komus przemowi do rozsadku bardziej niz slowa kogos, kto mial juz problemy z cpaniem ;)
Najgorzej jest z umysłem, jest strasznie niestabilny. Raz jestem umysłem ścisłym raz humanistycznym, raz jara mnie to raz tamto. Pewnie to wina tych połączeń mózgowych po różnych dragach. Jeden drag pozmieniał to drugi tamto i wszystko jest rozregulowane w 3 pizdy. Nie wiem jak bede sie czuł za 2 godziny, chociaz bardzo rzadko źle sie czuje.
Nauczyłem sie kontroli nad własną psychiką, nad myślami, które rozwijam - tak to moje ulubione zajecie, myślenie, niewiele jest rzeczy do których mam taką motywacje i tyle zapału jak do myślenia. Wracając do kontroli, potrafie spłycic doła do poziomu zero i podkrecici radość na wysokie obroty, tego sie nauczyłem. To niedobrze bo nawet sie nie potrafie na nic wkurwić a powinienem juz dawno na lenistwo i brak motywacji.
Ktoś może myśleć że zajebiście jest przeciez tyle przezylem i teoretycznie w nic sie nie wjebałem. Tak to prawda, ale jedno ale - wjebałem sie w pieprzone ćpanie. Co robie przez 90% swojego czasu, może 95 nawet. Ćpam, a jak nie ćpam to myśle o ćpaniu. To jest tragedia, i weź to teraz odkręć jak juz nawet nie pamietam czasów sprzed ćpania, czym wtedy wypełniałem czas, co robiłem? Nikt tego kurwa nie wie. Życie? Całe 4 lata podporządkowane jebanemu ćpaniu i wszystkimi głopotami z tym związanymi. Cel? Kiedyś wystarczyło sie naćpać a teraz? Karykatura życia.
Nawet teraz jak robie detox to siedze na jakims popieprzonym ćpunskim forum. 4 lata wstecz sie nie cofne, próbowałem, do przodu isc prubuje ale to jest jak pieprzony muł, ruchome piaski z których cieżko wyjść.
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
Kura pisze: Ja znam sporo ludzi ktorzy tylko pala MJ. Dragow nie tykaja. Duzo mam takich kolegow. Przyklad z zycia publicznego? Wiekszosc raperow w tym O.S.T.R.
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
jestem pewny ze wiele osób z życia publicznego naduzywa różnych cudowności, np speedu gdyz oni to dopiero mają zapierdol w robocie... a to ze sie do tego nie przyznają to akurat inna sprawa ;-)
Po dzisiejszym robię przerwę
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem
Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.
Mama dilera przyszła na policję z marihuaną
Policjanci z Krakowa zatrzymali 16-latka, u którego znaleziono ponad 50 gramów marihuany. Chłopak przyznał się także do jej sprzedaży.
