Więcej informacji: Salvia Divinorum w Narkopedii [H]yperreala
W przypadku tynktury i jej oralnego dozowania "trip" trwa zdecydowanie dłużej i wchodzi zapewne stopniowo co ma swoje plusy. Poza tym palenie suszu nie należy do czynności zbyt przyjemnych jak i zdrowych dla płuc.
A czy jest to profanacja to już kwestia wyłącznie umowna. Chyba jedynymi, którzy mogą coś na ten temat powiedzieć są sami Mazatekowie:)
Ja znam tylko przypadki, jak gnieciono i rozcierano liście i spożywano z wodą.
Nigdzie nie czytałem aby Mazatekowie palili, lub żuli liście. Zawsze był to napój, ale na wodzie.
Z osobistego doświadczenia wiem, że alkohol bardzo osłabia działanie salvii (to tłumaczy odporność niektórych na salvinorin :-))
Z mojego doświadczenia: jedno wypite mocne piwo po południu, całkowicie kładzie wieczorny seans.
Może być śmiech, pocenie, i tego typu elementy występują. Jednak nie ma tego mistycyzmu, magii, halucynacji. Tego brakuje.
Ja robiłem napar z salvi. Czyli taką bardzo mocną cherbatkę. Zalałem dużą ilość suszonych liści. Odcedziłem. I po prostu płukałem sobie tym usta. Efekt przyszedł dosyć szybko. Nie pamiętam ale 5-10 min.
Jeżeli już mówimy o przechowywaniu salvii, to może sok pasteryzowany na cukrze ?
Z mojego doświadczenia: jedno wypite mocne piwo po południu, całkowicie kładzie wieczorny seans.
Właśnie jestem na etapie przygotowywania takiego specyfiku. Zrobie, przetestuje i dam znać.
Najlepsza to wzmocnienia Salvii jest baka... Sam pomysł z tynkturą jest spoko, ale to całe palenie suszu czy ekstraktu jest takie magiczne :) Wręcz uwielbiam po którymś buszku zezować, patrząc się na zbliżający się do cybucha od lufki płomień...
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
