NieZaczynaj pisze:Zasada jest taka, ze jak sa meskie to trzba je dotrzymac do momentu jak te jajka sa najwieksze i za chwile zaczna sie otwierac puszczajac pyelek, ale jeszcze tak sie nie dzieje. Wtedy roslina meska ma najwiecej thc. Warto zaznaczyc ze jajka maja wiecej thc niz liscie, wiec dobrze jest je poobrywac i oddzielic od reszty, zapewniajac sobie trosze lepsze meskie palonko niz pozostale liscie.
Żeńską ( tą pożądaną ) roślinę , łatwo poznać po "kielichach" i specyficznych , w początkowej fazie kwitnienia - wychodzących z kielicha , białych włosków.
Za to męską poznajesz po tym, że właśnie włosków brak. Kolejna sprawa - męskie nieco szybciej pokazują swoją płeć.
W załącznikach , zdjęcia.
( male - facet / female - kobitka )
Bądź czujny.
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie
Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
