...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 75 • Strona 2 z 8
  • 694 / 70 / 0
31 grudnia 2016ememems pisze:
Bo imo SSRI to nie jest taka zła opcja przy depresji poodstawiennej, oczywiście o ile inne metody zawiodą, bo ładować się w leki przy schodzeniu z niskich dawek kodeiny to wiadome że nie ma sensu.
Ludzi ktorzy proponuja kazdemu zdrowemu czlowiekowi (bez depresji klinicznej) kurwacje zjebanymi SSRI wylaczajacymi u czlowieka emocje i powodujace impotencje powinno sie napierdalac po jadrach az do zgonu. I ciebie tez sie to tyczy.
BKiHKAL - Beta Ketones I Have Known And Loved: Fuck You α-PVP %-D
  • 6 / / 0
Jak rzucić kodę?
Część użytkowników opisuje, że od razu rzuciło z dnia na dzień, ja osobiście uważam, że to dobry pomysł, aczkolwiek po co ją rzucać? Biorę dwie, trzy paczki thico reguralnie od 3 lat, co drugi, trzeci dzień, czasem z odstępami tygodniowymi, regularnie podnoszę hantelki, jeżdżę na rowerze, ogólnie prowadzę aktywny tryb życia i kodeinę traktuję jedynie jako niewielki dodatek coś jak piwo po pracy na budowie.
Zajmij się jakimś sportem, czytaniem książek, wdrąż do swojego życia czas przez dzień w taki sposób, aby nie myśleć o kodeinie jako o nałogu, ba aby w ogóle o niej nie myśleć. Osobiście jak dla mnie kodeina to nie jest jakiś super mocny narkotyk, ba nawet zauważyłem pozytywne efekty zażywania kody, od trzech lat nic mnie nigdy nie bolało, ani nie byłem nawet przeziębiony, pozdrawiam.
mefistofeles to ja (dandakar89 )
  • 12896 / 2516 / 0
^

Odezwij się za parę lat i napisz, co u Ciebie : ) Pozdro.
  • 3245 / 555 / 0
Tak jak wyżej..

Nawet nie zauważysz jak rozwalisz sobie doszczędnie układ pokarmowy i to nie żarty, pewnie już Cie kupa piecze albo przynajmniej wydziela związki które by muche zabiły.
To że masz głowe do uzaleznienia nie znaczy, że masz stalowy organizm :P
https://youtu.be/XJPAk9ctb-Q

"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
  • 12896 / 2516 / 0
Już nawet nie chodzi o ew. kłopoty z przewodem pokarmowym. Wielu myślało, że trzyma kodeinę w ryzach. Na dłuższą metę nie udało się nikomu.
  • 3245 / 555 / 0
A daj spokój z tą powagą na poziomie mocniejszych opio, kodeina to zwykły mały kleszcz do wyciśnięcia, skręt i depresja poopiatowa pojawia się bardzo podstępnie i równie bardzo łatwo się da wyleczyć po czym skutecznie zniechęca na kilka miesięcy i całkowicie niweluje chęć do tych próżnych lotów, wystarczy tylko przestać brać i znikają klapki z oczu :retarded:
https://youtu.be/XJPAk9ctb-Q

"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
  • 275 / 7 / 0
^ Zależy od człowieka, ja tak jak autor tematu najczęściej raz, dwa w tygodniu zarzucam. Podejmowałem już próby całkowitej abstynencji od tego gówna ale po miesiącu, dwóch abstynencji jak już czuje się zajebiście na tle psychicznym to najczęściej kończy się na wizycie aptece, bo czemu nie umilić sobie jeszcze bardziej tego dobrego samopoczucia? I tak oto większość żyje w tym błędnym kole bez powodu wywołując depresję na własne życzenie. Jeszcze żeby ta faza była tego warta, człowiek zdaje sobie z tego sprawę a i tak w to brnie...
  • 3245 / 555 / 0
Wbrew pozorom to umotywowane przyjemnością uzależnienie psychiczne nie jest trudne do pokonania jeśli branie nie jest liczone w latach i masz inne hobby niż ćpanie wystarczy przestać i wiedzieć, że wiecznie tego pragnąć nie będziesz bo koda jest na to za płytka, a to czy dojdzie do nawrotu po 3+ miesiącach będzie zależało całkowicie od Ciebie - pytanie czy chcesz? :)
- Jeśli chcesz sobie ułatwić świadome wyjście na zawsze to zwiększ częstotliwość brania i poznaj więcej skutków ubocznych, wtedy nie będziesz już taki nią zauroczony tylko ją znienawidzisz. kodeina w tej kwestii jest skuteczna bo pojawiają się one bardzo szybko, a sama faza pozwoli Ci czuć się normalnie, a nie przyjemnie. Wtedy zaczniesz bardziej tą normalność doceniać. Ale to taka wersja hardcore :gun:

kodeina wyżera i spłyca Twoje odczuwanie przyjemności, jednorazowa faza wyczerpuje pewien zapas paliwa i wywołuję to pewien zakres skutków ubocznych jakim jest depresja rozleniwienie i pogorszenie jakości Twojego życia. Myślę, że zdajesz sobie sprawę z tego ile za nią musisz płacić i czy cena jest warta tej fazy :diabolic: Nie pogłębiaj już tych neuronowych połączeń związanych z tą próżną kodeinową przyjemnością tylko daj im w końcu całkowicie wygasnąć bo zepsujesz sobie zdrowie, jeszcze dasz się wkręcić w mocniejsze opio i Twoja bajka się skończy na zawsze :old:
https://youtu.be/XJPAk9ctb-Q

"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
  • 12896 / 2516 / 0
^
Nie wydaje Ci się, że zwiększenie częstotliwości brania opio (np codziennie) celem zniechęcenia się do nich, to nie jest najlepsza rada pod słońcem : )
  • 326 / 54 / 0
01 czerwca 2017pomasujplecki pisze:
skręt i depresja poopiatowa pojawia się bardzo podstępnie i równie bardzo łatwo się da wyleczyć po czym skutecznie zniechęca na kilka miesięcy i całkowicie niweluje chęć do tych próżnych lotów, wystarczy tylko przestać brać i znikają klapki z oczu :retarded:

Chciałbym żeby było tak łatwo jak mówisz. Ćpam kodę ledwie od początku marca, odstawiłem w ten wtorek, najpierw problem żeby się wysrać, potem problem z trzydniowym lataniem do kibla dając upust wodzie, do tego okropne telepanie, brak snu, zmęczenie, ból mięśni, kłucia w plecach, wiecznie mi zimno a spocony jak szczur. Dziś jest piątek i powoli wszystko ustępuje. Bardzo powoli.
i wcale nie czuję tego "skutecznego zniechęcenia" Owszem, chujowe najbardziej są problemy ze sraniem - tym bardziej że i tak mam problemy z żołądkiem od zawsze. Psycha? Fakt, do bólu fizycznego dochodzi zjebane psychiczne samopoczucie, ale psyche i tak mam zrytą przez depresję i fobie społeczną. Mimo tego wszystkiego, szczerze mówiąc czekam na odpowiedni moment żeby znowu z nią zatańczyć.
Ale...
01 czerwca 2017pomasujplecki pisze:
Jeśli chcesz sobie ułatwić świadome wyjście na zawsze to zwiększ częstotliwość brania i poznaj więcej skutków ubocznych, wtedy nie będziesz już taki nią zauroczony tylko ją znienawidzisz. kodeina w tej kwestii jest skuteczna bo pojawiają się one bardzo szybko, a sama faza pozwoli Ci czuć się normalnie, a nie przyjemnie. Wtedy zaczniesz bardziej tą normalność doceniać. Ale to taka wersja hardcore :gun:
To jest to. Pewnie jakbym był głąbem jakich tu paru widziałem, zaczynającym od wysokich dawek i gdybym ćpał te wysokie dawki w takiej częstotliwości co moje 150mg to bardzo możliwe że byłoby tak jak mówisz i po ostrzejszych skutkach faktycznie odczułbym to "skuteczne zniechęcenie"

01 czerwca 2017jezus_chytrus pisze:
Już nawet nie chodzi o ew. kłopoty z przewodem pokarmowym. Wielu myślało, że trzyma kodeinę w ryzach. Na dłuższą metę nie udało się nikomu.
Tak wiele rzeczy staje się rzeczywista i tak kurewsko prawdziwa kiedy w końcu nadchodzi ten moment, gdy przyznajesz się przed samym sobą że jest się wjebanym. :rolleyes:
Ten cytat powyżej, tak bardzo prawdziwy.

(sorry jak sie doda dwa razy, problemy z netem)
Every time just like the last
On her ship tied to the mast
To distant lands
Takes both my hands
Never a frown with golden brown
ODPOWIEDZ
Posty: 75 • Strona 2 z 8
Newsy
[img]
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet

Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.

[img]
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy

Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.

[img]
Noworodek pod wpływem narkotyków? Sprawę wyjaśnia prokuratura

Substancje psychoaktywne wykryli lekarze w organizmach noworodka i jego matki w szpitalu wojewódzkim w Elblągu.