Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
28 maja 2017kwasiarz pisze: [mention]rozgar[/mention]
Tak serio nie chce sie w nic wjebywac, ale czuje potrzebe zazywania czegokolwiek, potrzebe zachowania rytułału wciągania, nie wiem z jakiego chuja sie to bierze, wiem ze feta to zdradliwa kurwa, jednoczesnie chce ja zamowic i nie chce..
Z mojego doświadczenia wynikają dwie rzeczy - jak będziesz imprezowo wciągał co tydzień to się wjebiesz i po jakimś czasie z jednej nocy zrobią się 24 godziny potem 48 i więcej i więcej. W konsekwencji będziesz wciągał 3 razy w tygodniu albo częściej, bo trzeba coś zrobić w domu, do pracy, albo do szkoły. Wyjść do ludzi bez fety się nie chce też i każda czynność stanie się wymówką do kreski.
Jak będziesz wciągał mało, takiej pasty jaką opisujesz to 50 mg + 50 mg dorzutki max wieczorem to będzie spoko. Tylko strasznie ciężko się pilnować. Pasta 60-70% czystości rzeczywiście wysycha tak jak piszesz i dla mnie bez tolerki 50 mg robi już spoko. 100mg na raz to wywala gały na wierzch i wciska w fotel.
Listen man, we are the night
Raise them now, bongs and knives
Biore:
Kupiłem 5tkę fety która jest inna niż każda poprzednia. Jest w worku w postaci takich płatków, wyglądają tak nieco syntetycznie. W ogóle zawsze dostawałem taką zlepioną kulkę a ta teraz nie jest zlepiona i tak sobie lata w tym worku. Zajebałem sobie ją i jebana inaczej działa - trochę mnie podkręca, powoduje mocną bezsenność, ale nie kopie tak jakby miała właściwie. Problem jest taki, że strasznie ryje gardło i po dwóch wrzuceniach niewielkich porcji totalnie mi skosiła gardło. Mam całe zapalone, mam gorączkę - czuję się jakbym był przeziębiony, ale to wyleczę. Jednak czy da się coś z tą fetą zrobić? Jakoś wysuszyć czy chuj wie jakoś inaczej wrzucić? Mógłbym wrzucić fotę, ale nie wiem czy można tu takie rzeczy wrzucać.
Ostatnio brałem z 1.5 miecha temu, od tego czasu z 3-4 razy biedaketony
Muszą zapamiętać słowa starego narkomana - zawsze możesz wziąć więcej, ale nigdy mniej.
~Michael Linnel Odpisuję tylko na GG i e-mail.
whisky
ananas (harm red)
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Coraz więcej zatruć dopalaczami wśród nieletnich. Rzeczniczka Praw Dziecka apeluje do MEN
Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak ponownie zaapelowała do Ministerstwa Edukacji Narodowej o wzmocnienie edukacji o dopalaczach i substancjach psychoaktywnych w szkołach. Powodem są rosnące statystyki dotyczące zatruć dopalaczami wśród dzieci i młodzieży w Polsce. Według danych systemu SMIOD w 2024 roku odnotowano 557 interwencji medycznych związanych z podejrzeniem zatrucia nowymi substancjami psychoaktywnymi.
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków
Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.