Ja sie tak umowilem z wlascicielem jedynego skateshopu w kraku gdzie jest spliff, ze zamawia wiecej sztuk i mi daje czesc z tego.
A ja chodze po rynku w krakowie i rozdaje niektorym ludzia.
I mozna by tak zrobic ze powiedzmy w weekendy czy jak macie cza mozecie rozdawac po swoim miescie i uswiadamiac ludzi.
Ale oczywiscie nie jakims starym babciom co nas wyklna i beda machac krzyzykiem, tlyko naprzyklad mlodym ludziom albo ogolnie ludzia.
Wczoraj dalem takiemu dziadkowi z fajka i powiedzialem ze to gazeta propagandowa, a on sie zachwycil i wzial do lektury :D
Jean Cocteau
dobson pisze: Załatw mi pare to chętnie rozdam u siebie
w tej chwili juz niemam.
pozatym o dystrybucji pisze chyba na www.spliff.pl
Lotnik
Ale oczywiscie nie jakims starym babciom co nas wyklna i beda machac krzyzykiem, tlyko naprzyklad mlodym ludziom albo ogolnie ludzia.
dobson pisze: Załatw mi pare to chętnie rozdam u siebie
https://hyperreal.info/gazeta_promujace ... _w_mie_cie
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
