17 marca 2017Limitbreaker pisze: NBOMe.
Bo uważam że taka np. 25C jest dość lajtowa, kiedyś zarzucałem po dwa kartony 1,4 na dziąsło a wcześniej bufa i brefa, oprócz zajebistego humoru i wizualnych efektów nic specjalnego się nie działo.
18 marca 2017neurobiolog pisze:
Wróćmy do tematu 2C-B-FLY. Co to za mit, że jest szkodliwe? W jakim sensie?
https://www.erowid.org/chemicals/2cb_fl ... nosurvey=1
Druga sprawa to substancje same w sobie niekoniecznie toksyczne, ale pod wpływem których możemy sami dla siebie stać się zabójczy. Mowa tu głównie o deliriantach jak benzydamina czy difenhydramina, na szczęście większość z nas gimnazjum ma za sobą na tyle daleko, żeby nie brać ich pod uwagę. Jednak na takim benzo też można naodpierdalać nie gorzej i przypadki obudzenia się na ławce w parku z pustym blistrem klonów w jednej kieszeni i własną obitą mordą w drugiej nie należą do takiej rzadkości wcale. :-D Z resztą jak ktoś uważa, że psychodeliki, w tym wyżej wałkowane 2C-B-FLY, nie mogą być niebezpieczne, bo psajko nie są dla wszystkich, ale on to jest tym no "psychodelicznym komandosem" i nic go nie zaskoczy, to z takim podejściem może się najszybciej na nich przejechać pewnego pięknego dnia.
No i trzecia sprawa. Nie tyle pojedyncza substancja, co najbardziej nieprzewidywalna, zdradziecka, a co za tym idzie najniebezpieczniejsza w pewnym sensie praktyka: mianowicie ćpanie wszelkiego rodzaju miksów. Dwie substancje, wydawałoby się, że każda znana przez nas na wylot i najzupełniej bezpieczna, razem mogą po prostu być zabójcze. O ile można mówić o dobrze poznanych substancjach, o tyle mówienie o dobrze poznanych miksach jest sporym nieporozumieniem. Nie wspominając o łączeniu więcej niż 2 rzeczy, gdyż każda kolejna zmienna dodana do układu czyni go jeszcze bardziej nieprzewidywalnym. Mnie osobiście zdarzyło się prawie umrzeć po zażyciu małej jak dla mnie dawki majki ponad 30 godzin po zakończeniu 3-4 dniowego ciągu na DXM. Mimo, że wcześniej łączyłem już znacznie większe ilości morfiny bezpośrednio z DXM to tym razem skończyło się jak to standardowo bywa w takich wypadkach: oiomem, respiratorem (plus dwoma bonusowymi rurkami w ciele: jedna w nosi, druga nawet nie powiem gdzie
Nie ma czegoś takiego jak bezpieczne i odpowiedzialne ćpanie, ale świadomość tego faktu automatycznie czyni nas bardziej odpowiedzialnymi, a nasze ćpanie bezpieczniejszym. ;-)
uznam to za komplement
jak biorę sajko od wielu lat nigdy jeszcze nie miałem bad tripa( po psychodelikach (czasami było uczucie nieuzasadnionego strachu ale umiem je kontrolować lub odpowiednio je zakończyć)
nadal trzymam się tego, że sajko nie dla wszystkich. dlatego szanuję ludzi w moim otoczeniu, którzy jasno mówią, że psychodeliki im mózg trzepią i nie będą brali, chociaż jednocześnie im współczuję, że nie umieją się cieszyć tym tak jak ja.
teraz mam dwie psychodeliczne kochanki, które uwielbiam:
2C-P i ALD-52 <3
masz rację co do możliwości, to, że mi się nie przydażył bad trip nie znaczy, że nie boję się (chyba panicznie) wziąć bielunia(dlatego raczej go nie wezmę),
oczywiście dawkowanie jest niezwykle ważne, wiele osób musiałem "trzymać za rękę" jak brały pierwszy sajko, a potem dziękowały mi z łzami w oczach za najpiękniejsze przeżycie w życiu :-)
i dla takich chwil warto opiekować się kimś, kto sam by nie sprostał, tym bardziej jak to przyjaciel
zamkniety gdyz jest zbyt
tendencyjny. jak wiem nie
bezpiecznych narkkotykow nie
ma i nie powinno sie ich
demonizowac w tak
szklajuacy badz co
badz
sposob :nuts:
whisky
ananas (harm red)
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Jad ropuch i grzyby halucynogenne. Big Pharma stawia na nowe preparaty
>Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem
Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.
