Może ktoś zaproponuje jakiś inny specyfik tylko nie mówcie o mj bo jej nie cierpię jedynie może czasem dla towarzystwa
pozdro i z góry dzięki za pomoc.
W środę jadłem gold bara 199.9 nie wiem co w nich siedzi prawdopodobnie MDMA ale po tym chill niepowtarzalny chciałbym jeszcze raz :D ale podobno już tego nie ma w regionie
ps bo to chyba ważne przy opio to jestem użytkownikiem clonazolamu jakieś 0.6mg dziennie
pozdro i z góry dzięki za pomoc , a jeżeli jest odpowiedniejszy dział to proszę o przeniesienie.
Powód: Przeniesiono.
- mózgowe pojebanie
- depresja oddechowa itd.
To już lepsze kurkuma z pieprzem i mocny napar z melisy...
Potocki dobrze prawi.
Te pixy co jadłeś (gold bar) na mnie też działały strasznie luzująco - jak je złapiesz to jak najbardziej.
Z u47 wiele osób miało niezbyt przyjemne przygody, ew. już nie żyją. Ostrożność ostrożnością... to zdradliwa substancja.
Nie pomyślałeś o zajaraniu normalnego jointa? To przecież takie proste. Jak trawa na Ciebie źle działa (schizująco, czy coś) to masz clonazolam. Tyle.
14 marca 2017hipollek pisze: ...
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem
Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.
