Faktycznie wszystko zależy od człowieka, jednego trzęsie, a drugi na niskiej dawce śmiga aż miło, jak np, miliony Amerykanów.
01 marca 2017FajnieJest pisze: Tak jak wyzej wspomnial Fene: lepiej ulozyc sobie dobry stack nootropowy niz meczyc sie z kombinowaniem metylofenidatu. Wiekszosc ludzi potrzebuje tylko malego kopniaczka w dupe, orzezwienia umyslu, aby zaczac cos robic, a nie roztrzesienie fenidatowe.
Karny jeżyk: SŁABO OGARNIAM ANATOMIĘ!
Moim problemem jest buntownicza natura i to ze nie potrafię kierować uwagi tam gdzie tego wymaga sytuacja.
Gdy uczę sie dla siebie, z przyjemności to chłonę wszystko jak gąbka.
Gdy mam słuchać nudnej teorii na wykładzie czy robić żmudne i obszerne zadania laborków to mnie rozsadzają miliony innych myśli.
Jeżeli nie załatwię metylo to najpewniej ogarnę określoną ilość dobrego sort białka i na nim ogarnę stałe dawkowanie i jakoś przeboleję te studia, albo stwierdzę że pierdole tytuły bo jako przyszły programista ich nie potrzebuję i jebne tym.
Póki co mam czas bo zrobiłem sobie przerwę od szkoły by nadrobić brak angielskiego i wyrobić dobre nawyki, wiec mam czas na szwendanie sie po psychiatrach, uważam że nie zaszkodzi mi spróbować, a nóż wzbudzę zaufanie i ktoś mi pomoże ;)
01 marca 2017manciak13 pisze: uczę sie dla siebie, z przyjemności to chłonę wszystko jak gąbka.
Gdy mam słuchać nudnej teorii na wykładzie czy robić żmudne i obszerne zadania laborków to mnie rozsadzają miliony innych myśli.
Karny jeżyk: SŁABO OGARNIAM ANATOMIĘ!
Skąd my możemy wiedzieć czego mamy niedobory, to są teorie w powijakach, a my się do nich przyklejamy jak rzepy i tłumaczymy sobie nimi całą rzeczywistość.
W Modulatorach GABA Pregabalin Guide z redakcją Matiego.
_____________________________________
Low Functioning Addicts' Lodge:
misspillz.blogspot.com
01 marca 2017manciak13 pisze: Gdy uczę sie dla siebie, z przyjemności to chłonę wszystko jak gąbka.
Gdy mam słuchać nudnej teorii na wykładzie czy robić żmudne i obszerne zadania laborków to mnie rozsadzają miliony innych myśli.
strzelam że 80 % ludzi ma podobnie, pozostałe 20% ma gdzies nauke
02 marca 2017misspill pisze:
Skąd my możemy wiedzieć czego mamy niedobory, to są teorie w powijakach, a my się do nich przyklejamy jak rzepy i tłumaczymy sobie nimi całą rzeczywistość.
Fakt faktem, przeczyta jeden z drugim, że taki neuroprzekaźnik odpowiada za daną rzecz i on już wszystko wie. :nuts:
Wszystko byłoby dużo prostsze, gdyby można było zbadać niedobory w OUN tak samo, żeby wyglądało to, jak na badaniach krwi. Ale się niestety nie da, dlatego biochemia OUN jest w sumie tak ciekawa. ;-)
Karny jeżyk: SŁABO OGARNIAM ANATOMIĘ!
Podobnie jest z lekami, nigdy nie dowiemy się jaka jest "norma", zwłaszcza napieprzając te wszystkie stacki, selegiliny + PEA etc.
Mój lekarz kiedyś powiedział: "Ale przecież realne życie jest nudne!" :-D
Osobiście doprowadzam się do stanu sub-hipomaniakalnego i czuję, że dodatki są zupełnie niepotrzebne, no może właśnie wszystko jest super - poza koncentracją.
PS. W literaturze wyraźnie mam "receptory dopaminergiczne".
W Modulatorach GABA Pregabalin Guide z redakcją Matiego.
_____________________________________
Low Functioning Addicts' Lodge:
misspillz.blogspot.com
04 marca 2017misspill pisze: PS. W literaturze wyraźnie mam "receptory dopaminergiczne".
Polecam sprawdzić etymologię tego słowa. Wiedza książkowa to nie wszystko. Myślenie też jest ważne. :)
Bardzo mnie irytuje, że w niektórych" poważnych" książkach piszą, że wszystkie receotory są - ergiczne.
Napisałem, że wiem, co jak na mnie działa. Pozwala mi to lepiej poznać swój organizm.
I może masz rację, bo powinienem napisać raczej "co nie działa", więc jeżeli przykładowo MDMA na mnie działa bardzo słabo, to może być poszlaka do czegoś? Czy to zupełny przypadek? Inni się świetnie bawią, a ja zamulam. Takich poszlak jest wiele. Nic jednak nie jest aksjomatem.
Oczywiście najlepiej zrobić wywiad z osobą z danym schorzeniem, bo już po pierwszym takim wywiadzie można z dużą dokładnością przypuszczać, o co chodzi.
Karny jeżyk: SŁABO OGARNIAM ANATOMIĘ!
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Historyczna zmiana w globalnej polityce narkotykowej
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Intensywne używanie marihuany wzmacnia związki kobiet, ale osłabia relacje mężczyzn
Nowe badanie wyjaśnia, dlaczego.
Szokujące zatrzymania! Ksiądz i lekarz zamieszani w narkobiznes
Ponad 150 tysięcy tabletek i ampułek, fentanyl, morfina, fikcyjne recepty i miliony złotych poza systemem bankowym. Śledczy rozbili zorganizowaną grupę przestępczą działającą w całej Polsce, która przez lata dystrybuowała nielegalne leki i narkotyki z wykorzystaniem darknetu, kurierów i „słupów”. Wśród zatrzymanych są m.in. lekarz oraz duchowny.
Dentysta od razu pozna, czy paliłeś marihuanę. Kilka ważnych szczegółów
Coraz więcej pacjentów siada na fotelu "po skręcie", licząc na mniejszy stres. Tymczasem stomatolodzy i badacze alarmują: regularne używanie marihuany może odbić się na zębach i dziąsłach, a przed zabiegami potrafi skomplikować działanie znieczulenia. Na liście konsekwencji pojawiają się nie tylko ubytki i utrata zębów, ale też sygnały związane z nowotworami jamy ustnej.
