26 stycznia 2017Quepasa pisze: Też miałem koszmary, ale mnie nie podduszalo. Ile wziąłeś?
edit: wszystko w przeciągu 3 hrs. Ten syf chyba sie kumuluje w organizmie, a potem uwalnia samoistnie.
35mg w roztworze wodnym zaczęło wchodzic po około 20 minutach. Poprawa humoru niewielka, zamuła konkretna, przez kilka min nudności, ale szybko przechodą. Żadnej euforii nie czułem. Porobiło mnie to porównywalnie do dawki kodeiny plasującej się gdzieś między 150 a 300 mg (kiepski sort, albo ja jestem kiepski w odczuwaniu tego cuda). Bardziej jednak odczuwam to nie jak opioidy których próbowałem, ale jak GBL ze znacząco obciętą euforią.
Dorzucenie 15mg tą samą drogą administracji spowodowało kolejną delikatną falę nudności, wzmożoną potliwość, zwężenie źrenic którego wcześniej nie zaobserwowałem i minimalny wyrzut histaminy. Zamulenie wzrosło.
Po spadku działania odczuwam średnio-silny niepokój ruchowy (kolejna analogia do GBL), a chęć na dorzutkę jest raczej średnia.
Działanie przeciwbólowe bardzo silne - jakiś czas temu trzasnąłem się w kolano i podczas zgięcia nogi powodowało znaczny ból - teraz mogę zrobić przysiad jednonóż i nie czuję absolutnie nic.
Przeczytałem cały wątek i z tego co rozumiem dawki do sniffa są mniejsze, ale mogą przynieść, lepsze efekty. Odparuje 25mg i wciągnę nosem w nadziei na lepsze efekty, a jesli ich nie będzie to chyba pożegnam się z tą substancją na stałe. Czekam na 2 godziny od wyłączenia się jakichkolwiek efektów ostatniej dawki - mniemam, że to bezpieczne, ale jeśli się mylę to niech ktoś mnie poprawi.
Opio to ogólnie nie moja bajka więc być może dlatego nie jestem zachwycony, ale dwa pozostałe których próbowałem (koda i bupraz chyba ze dwa razy) działaly lepiej.
siła działania przeciwbólowego jest ściśle powiązana z siłą działania rekreacyjnego bo działają na ten sam typ receptora. oczywiście nie uświadczysz wyrwania z kapci jak przy niektórych narkotykach, jeśli tego się spodziewałeś bo opioidy oferują coś innego
nie no ziomeg to, że nie będę po tym biegał po wszystkich techno-party w okolicach to ja wiem. Piszę tylko, że w kontekście nawet tych opio których już próbowałem to jest wyjątkowo mdłe i mi niespecjalnie pasuje profil jego działania - zbyt silnie zaznaczona sedacja kosztem całej reszty tego co powinno być.
Czy w trakcie działania mogę dorzucać, czy też muszę poczekać do końca "fazy" bo dorzutki się nie sumują ?
Pomijam of kors aspekt bezpieczeństwa, bo wiele dorzucać nie będę.
Jeszcze jedna sprawa - jak w sprawie podania doustnego na pełen/pusty żołądek ? Są wielkie różnice ?
edit: mam efekt uboczny w postaci potężniejącej gastrofazy mimo dość ściśniętego żołądka, po kodzie zdarzało mi się coś podobnego :retarded:
Weź to sobie zarzuć do nosa. Oral też mnie nie zachwycił, ale sniff już był bardzo ok.
I tez mam strasznie realistyczne sny po tym. Zazwyczaj dość dziwne, ale raczej nie koszmary.
Dorzutki się sumują.
Materiału zmęczenie, być własnego cienia cieniem
26 stycznia 2017scat pisze: @fatmorgan
Weź to sobie zarzuć do nosa. Oral też mnie nie zachwycił, ale sniff już był bardzo ok.
Serio- gorsza wersja giebla. Po dorzuceniu do tego kolejnej 25 oralem uzyskałem zamulenie które trwa.
Odparuje chyba jeszcze większą ilość i spróbuje, ale może to po prostu nie dla mnie
edit: Co myślicie o zeżarciu do tego pseudoefedryny ? Nie chce wrzucać żadnych prawdziwych stymulantów bo raz że ich nie mam, a dwa że nie lubię, ale być może nerwowość i lekkie pobudzenie indukowane pseudoefką nieco zbiłoby sedacje i pomogło w odczuciu czegokolwiek innego. Ktokolwiek widział ktokolwiek wie
edit2: co ciekawe absolutnie żadnych problemów z oddawaniem moczu, za to takich szpil w oczach jeszcze nie miałem
nie jest to raczej jakiś arcymiks czy cokolwiek w tym stylu, a po prostu próba zmiksowania tego co akurat mam pod ręką :)
trzydziestka-piątka własnie sobie paruje, jutro spróbuje z psedoefedryną - królową pseudostymulantów, i jak niepojawi się nic ciekawego to po prostu wymienie reszte tego nieszczesnego opiatu na cokolwiek z jakimś znajomym, żądnym wrażeń cpunem
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
