Jak w tytule doświadczyliście uczucia lewitacji po jakimś narkotyku/mixie ? :diabolic:
Zastanawia mnie w jakich stanach można doświadczyć tego efektu. Mi udało się jedynie przy pierwszych razach z mj i mixie MXE + 5MAPB. Nie liczę DXM czy samej MXE, po których latałem w łóżku/na fotelu, albo mixów psychodelików z kanna, po których chamsko wypierdalało mnie z ciała (chociaż obie sytuacje można podciągnąć pod lewitacje), ale np. podczas chodzenia, albo stania w miejscu cały czas czując ciało (w stopniu większym, albo mniejszym...).
Po mj czułem się jakbym był "duszkiem"
---------------------------------> PAJACYK.pl <----------------------------------------------------
jeszcze ketamina oraz tramal w dużych ilościach doustnie, uczucie chodzenia po księżycu, nóg 20 cm nad podłogą.
Nie pisz posta pod postem-scalono. whitealex
Kolory lewitacja z 50cm nad ziemia latalem. No i po zoltych krysztalach lepiacych sie jak miod tez:))
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.