Za to jakiś rok temu byłem w Maladze, w sumie do pracy pojechałem i powiem szczerze że przez około 3 tygodnie które tam spędziłem, nie było dnia żebym nie dostał propozycji kupna narkotyków (może po za pierwszymi 2/3 dniami).
W sumie malaga to główny punkt przerzutu z Maroka do unii, więc dostać tam coś to banał. Odniosłem wrażenie, że nawet stróże prawa mają w dupsku to wszystko i wiedzą że to raczej nie ma sensu.
Za pierwszym razem jak szedłem se najebany w okolicach centrum, wyskakuje mi jakiś dziadek z 60 lat i pyta się "koko o ganja ?!". Zesrałem się w chuj, myślałem że gwałciciel czy coś a ten mi samary wyciąga i szczerzy ryj :-D
Tak na prawdę testowałem tam tylko koks, mj, hasz i MDMA.
Palenie to porównywalnie jak w Polsce, 1o eruo za gieta plasteliny, 8 za ganje. To była taka średnia cena, dla mnie nawet spoko.
MDMA pille.. Polska to się nie umywa do hiszpańskich piksów. Esencja słów "pamiętasz te piksy sprzed paru lat ?". Tam to się tego nażarłem w chuj bo nie dość, że tanie to wiedziałem, że w PL takich nigdzie nie ma. za sztukę 5 eruo, potem kupiłem 40 szt. za 85 eruo czyli przy hurcie zjazd z ceny w chuj.
koks tylko raz wziąłem 0,5 g na spróbę. Cena chyba około 25 eruo, był na pewno lepszy niż w Polsce, ale dupy nie urywa. Imo w Londynie był najlepszy jaki brałem.
Jeżeli chodzi o samą kulturę narkotykową to kilka klas wyżej niż polonia, jak sztuka palenia to sztuka nie 0,7. Większość to ludzie z rodziną, wykształceni tylko tak se dorabiają na życie. Praktycznie w każdym barze w okolicach centrum i unciby kogoś sie znajdzie. Co ciekawe nie znalazłem ani jednego dila w dresie, jako słowianin czułem się trochę zakłopotany xd.
Chyba to tyle, takie info jakby ktoś się wybierał w tamten rejon.
PS. nie wywozić nic stamtąd ! Tylko dzięki mojej głupocie, czyli tym że wora z tabletami był na wierzchu, przykryty tylko ręcznikami się przedostałem. trzepali i to konkretnie tylko nie to co było na samym wierzchu :cheesy: Ja miałem w chuj farta, jakoś w sumie podejrzanie też nie wyglądałem ale radzę serio nie kombinować za bardzo. Głupi ma zawsze szczęście, natomiast pan co był przede mną nie był tak uprzywilejowany co ja, za co w konsekwencji dostał darmowy fisting. Także to tyle...
Robi się chłodniej, czekam na to kiedy mnie pierdolnie
I jest goręcej serce bije mocniej w piersi...
To po tym koksie, goście robią sobie selfie
Zaznaczę na początku, że można tutaj legalnie kupować trawę, nie każdy jest tego świadomy. Wystarczy poguglac, umówić się na spotkanie, zapłacić 30EUR i mamy "kartę palacza". Trochę inaczej to wygląda w porównaniu do NL, tutaj ma to formę "klubu", zazwyczaj są jakieś fotele, kanapy, plejak, tv itd. Jakość, różnorodność - podobnie do NL :)
Jak ktoś chce coś kupić na szybko, nie ma kontaktów i nie zna języka to można pokręcić się wokół stacji Lavapies. Piekne paczki dobrej jakosci zielska po 10eur, ale trzeba sie potargowac. Dobre MDMA, ale drogo. To samo z koksem - jakosc akceptowalna ale ilosc juz nie. Spid chujowy i smiesznie drogi. To miejsce można traktować jako ostatnią deskę ratunku. Zeby kupic cos sensownego, najlepiej chyba wybrac sie na przedmiescia. Stacja carcenias vallecas - tutaj warto się pokrecic, na parkingu obok stacji czesto sa mili ludzie ktorzy ogarniaja temat naprawde porzadnej jakosci. kokaina - 50eur/1g, najlepsza jaka kiedykolwiek mialem, konsystencja przypominajaca mydlo, gruda wyglada jakby byla w rybich luskach, to chyba dobry znak :) polecam. heroina 20eur/0,5g - jakosc chyba ok, ale ekspertem nie jestem - mnie kosi :)
wilknamikrofonie pisze:Byłem tam 2 lata temu w wakacje - bez problemu dostanie się temat jak się chwile pokręcisz. Jak wchodzisz do straganu z ręcznikami, pamiątkami i tego typu gównem to patrz się w oczy sprzedawcy (w moim przypadku robiłem ten patent tylko u czarnoskórych, sam nie wiem czemu :D ) i mrugnij na jedno oko - jak odmrugnie to idź na koniec sklepu i czekaj :) . Sprawdzone w kilku miejscach.
W jakich klubach najłatwiej?
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
CBŚP rozbiło narkotykowy biznes w darknecie. Zabezpieczono tysiące waporyzatorów, ciastek i batonów
Funkcjonariusze CBŚP rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która przez kilka lat produkowała i sprzedawała narkotyki za pośrednictwem sieci darknet. W ofercie grupy znajdowały się m.in. waporyzatory, ciastka i batony nasączone substancjami psychoaktywnymi THC i HHC. W sprawie zatrzymano 10 osób, z których osiem decyzją sądu zostało tymczasowo aresztowanych.
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną
To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.
Straż Graniczna zatrzymała ośmiu przemytników wykorzystujących balony meteorologiczne
Funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali kolejnych ośmiu przemytników wykorzystujących balony meteorologiczne do przemytu papierosów z Białorusi do Polski - poinformował w piątek (13.02) szef MSWiA Marcin Kierwiński. Dodał, że w tym roku w podobnych sprawach zatrzymano łącznie 16 osób.