Dyskusja na temat rodziny roślin (Solanaceae) z rzędu psiankowców.
ODPOWIEDZ
Posty: 57 • Strona 6 z 6
  • 70 / 2 / 0
Ja właśnie przywiozłem z wakacji na Podlasiu. Z "Ziołowego zakątka" w Korycinach :)
  • 8 / / 0
Ja znalazłem w haszczach nad rzeką, pod mostem. Czyli tereny zalewowe - ruderalne. Ale może być wszędzie.
Uwaga! Użytkownik VH nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 18 / 1 / 0
U mnie akurat pięknie rośnie sadzonka czekam jak urośnie konkretniej:) na allegro jest tego sporo w nasionach
  • 343 / 115 / 3
Lulek czarny był używany do trucia w filmie Kartoteka 64.

https://www.filmweb.pl/film/Kartoteka+64-2018-789470
  • 2990 / 1648 / 35
Lulek czarny jak i bieluń to nie dla was. To są za bardzo silne rośliny na zabawę w rękach was w większości niedoświadczonych. Przez głupotę można zginąć a Lulek na pewno nie wybacza potknięć.
Uwaga! Użytkownik AnnaS nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 87 / 27 / 0
Psianki generalnie nie wybaczają potknięć a granica między "rekreacyjną" dawką (chociaż w ich przypadku nazywanie tego rekreacją to abstrakcja) a śmiertelną jest bardzo mała. Po jednorazowej przygodzie z daturą, mimo że miewam chuj wie czemu ciągoty do kolejnej próby na tej roślinie, wiem że nigdy nie spróbuję już żadnego z przedstawicieli tej rodzinki. Chociaż muszę przyznać że mnie one intrygują i ciekawią.

To nie jest ćpanie i na pewno odradzam to wszystkim, a szczególnie niedoświadczonym i dzieciakom, które szukają halucynacji i gdzieś usłyszały że tropanowce fajnie klepią. Dużo lepiej i bezpieczniej zapierdolić LSD lub jeśli nie macie do niego dostępu to nawet benzydaminę. Jezeli już na prawdę musicie ruszać to zaczynajcie od na prawde małych dawek i zwiekszajcie do czasu aż osiągniecie taki stan na jakim Wam zależy. Pamiętajcie tylko że liczba alkaloidów może się różnić w dwóch roślinach rosnących koło siebie i że alkaloidy kumulują się w organizmie!!! Także nawet w minimalnych dawkach nie jedzcie tego codziennie bo możecie się bardzo zdziwić pewnego pięknego dnia.

Polecam poczytać posty @borrrasca odnośnie tych roślinę zanim ich sprobujecie.
  • 378 / 112 / 2
@Lochu127
Do dupy taka rada bo właśnie większośc użytkowników deliriantów to takie osoby jak ty. Zafascynowane halucynacjami. Ja np. nie jestem głupi i doskonale wiem czym grozi zażywanie deliriantów, ale mimo to nie moge przestać o nich myśleć i trip na bieluniu to coś co MUSZĘ kiedyś zrobić %-D
ODPOWIEDZ
Posty: 57 • Strona 6 z 6
Artykuły
Newsy
[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?

Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.

[img]
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa

Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.