Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
Jeśli acetylowałeś samym bezwodnikiem, to musisz pamiętać o paru rzeczach: po pierwsze idealnie wysuszyć otrzymaną wolną zasadę morfiny (troszkę wypełniaczy tam będzie, ale, jeśli tak, jak piszesz roztwór nie był śliski przy rozcieraniu między palcami, to została ich minimalna ilość),
po drugie: użyć tyle bezwodnika, by cała zasada morfinowa rozpuściła się w nim i nie śpieszyć się z odparowywaniem.
Jest zasadnicza różnica w jakości towaru, gdy acetylacja była prowadzona przez 5 minut w porównaniu do tej, którą prowadziliśmy przez 15 minut. Nie spieszyć się, powolnymi, długimi ruchami, to i nie przypalimy. Jeśli nie chciało Ci się rozpuścić, to co wykonałeś, nawet jeśli gotowałeś to, to znaczy, że pożałowałeś bezwodnika i tylko zacetylowałeś, a nie powstał octan heroiny, 6-MAM i 3-MAM. Lepszy jest w takiej sytuacji kwasek cytrynowy od wit. C (kw. askorbinowego), poza tym, jeśli przypaliłeś, to dupa blada. Prawidłowy kolor otrzymanej substancji po odparowaniu bezwodnika jest szarawy, jeśli będzie jasnobrązowy, to nie ma jeszcze tragedii, po rozpuszczeniu tego co otrzymałeś w wodzie (dajemy 6 - 8 ccm wody na produkt z jednej MST 200), powinniśmy otrzymać roztwór o kolorze moczu max, a nie jak czasami bywał odpał o kolorze Coli.
Ot, takie drobne porady praktyka.
Scalono - tur3k
Jeśli chodzi o czas, w jakim ma się osadzić zasada morfinowa na tłoczku strzykawki, to zazwyczaj jest to max. 20 minut. Po tym czasie, roztwór nad osadem powinien być tylko w niewielkim stopniu mętny, prawie klarowny. Aby wszystko osadziło się na dnie, trzeba czekać kilka godzin, po 20 minutach ponad 95% zasady morfinowej osiądzie na dnie.
Ponieważ nie mogłem już edytować, proszę o scalenie z postem powyżej.
God Fuck USA
Prawica jest bardziej odrażająca od obrzyganej :kotz: , psiej kupy leżącej na trotuarze.
PiS-ory brudne liżą wory, a Kukizowcy i narodowcy pałają miłością do cipy owcy.
KORWiN vs. Nowoczesna: bitwa dwóch gówien w sedesie.
Ważniejsze niż "Zanim weźmiesz jakikolwiek opioid zastanów się 150 razy".
stary dziad pisze:powiadomionko
Ważniejsze niż "Zanim weźmiesz jakikolwiek opioid zastanów się 150 razy".
God Fuck USA
Prawica jest bardziej odrażająca od obrzyganej :kotz: , psiej kupy leżącej na trotuarze.
PiS-ory brudne liżą wory, a Kukizowcy i narodowcy pałają miłością do cipy owcy.
KORWiN vs. Nowoczesna: bitwa dwóch gówien w sedesie.
Później,gdy zaczynało brakować wszystkiego,ze względów ekonomicznych, wkraplano bezet do rozpuszczalnika.Wynika z tego,że rozpuszczalnik,aceton czy jakikolwiek rozpust organiczny jest jedynie środowiskiem w jakim zachodzi reakcja acetylacji i nie jest dla tej reakcji niezbędnym.
Tak to wygląda i nie chce być inaczej.
Ja jednak zawsze acetylowałem w środowisku acetonu/rozpuszczalnika/chloroformu, była to po prostu oszczędność bezwodnika. Choć najlepszy towar wychodził, gdy acetylowało się na dwa razy, najpierw dodając do roztworu alkaloidów w acetonie, a później po odsuszeniu do "szkliwa" (u nas tak się na to mówiło), skrapiało się je jeszcze raz bezwodnikiem, jak najmniejszą ilością, tak, by szkliwo się upłynniło i znów suszyło. Nie było wówczas bata, by pojawiła się jakakolwiek, choć najmniejsza reakcja histaminowa, żadnych "igieł i szpileczek" (jak śpiewał o tym bodajże zespół Sweet: "Pins & needles :-D ), czyli acetylowało się idealnie.
Uch, dawno to było.
God Fuck USA
Prawica jest bardziej odrażająca od obrzyganej :kotz: , psiej kupy leżącej na trotuarze.
PiS-ory brudne liżą wory, a Kukizowcy i narodowcy pałają miłością do cipy owcy.
KORWiN vs. Nowoczesna: bitwa dwóch gówien w sedesie.
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje
Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie
Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.
