Ostatni rok to 450mg, często wzmacniane dexem, trzy- cztery razy w tygodniu.
Dlatego postanowiłam z tym zawalczyć. Ale to temat w sumie o małomówności :D koda coś tam pomaga, ale w moim przypadku częściej była brana w samotności- więc jedynie rozmowa na fb się zalicza. Ostatnio skorzystałam z niej w tamtym tygodniu i jak dorwałam tą alprę, z którą też kończę póki co przygodę, to stwierdziłam, że są "lepsze" rzeczy na małomówność :D i zmianę stylu życia. Początkowo- to wiem na pewno, że na dłuższą metę bym tak nie pociągnęła bez konsekwencji.
A jak ktoś chce to leczyć to nie jakimiś substancjami tylko wizytą u specjalisty, zna się na tym najlepiej i doradzi co i jak.
A czasem nie chce mi się mówić nic, kompletnie. Wolę zatopić się w myślach dystansując od towarzystwa. Albo tylko słuchać i katalogować zasłyszane informacje. Wkurwia mnie wtedy, że zaraz ktoś pyta: "dlaczego się nie odzywasz?" BO MOŻE NIE MAM KURWA OCHOTY, OK?
Powiadacie, że dobra sprawa uświęca nawet hejting?? A ja Wam mówię: dobry hejting uświęca każdą sprawę.
Małomówność to cnota, trzeba umieć słuchać, a słowa ważyć.
Łapie się czasem na tym, że mówię a nie myślę co mówię (dziwne, nie? to kto myśli).
A jak coś palniesz, to już nie wyedytujesz :-) Chyba, że masz pilota jak w tej komedii z Sandlerem.
"CZEMU NIC NIE MÓWISZ?". Weź się odnajdź gdziekolwiek. Im dłużej się nie odzywam tym trudniej mi się "wtrącić" do rozmowy. Jakby nie można by gdzieś iść i posiedzieć i pomilczeć , albo pogawędzić tylko odrobinę. A nie kłapać dziobem bez przerwy.
serio pomaga
Na te przypadlosc w moim przypadku idealnie dzialają opiaty, benzo tez ale slabiej. Mam na mysli dawkowanie opio tak na 3-4 w 10cio stopniowej skali upierdolenia czyli takie gdzie czuje w glowie wyraznie dzialanie, niby subtelne ale nie widać tego po mnie absolutnie.
Wtedy znikaja moje leki,fobie i mam odwage rozmawiać nawet z nieznajomymi czy niedawno poznanymi osobami, a i gadka czesto sie klei.
Coś z czym nikt nie godzi się..."
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
