wkręcił mi się mocniejszy niż po alkoholu nieograr, czułam się mocno nieswojo, nie wiedziałam co do czego. miałam wracać do domu, wbiłam się do kibla w centrum handlowym żeby się trochę ogarnąć, już po drodze rzeczy lekko falowały. W tym kiblu falowało już wszystko, najbardziej taka kratka na suficie, robiła niestworzone rzeczy
jakoś wylazłam
w autobusie mocno się bałam, przysypiałam gorzej niż na opiatach, jak nie spałam (na stojąco w tłumie ludzi) to miałam schizy że na mnie się gapią, że wszystko wiedzą, że zaraz usne całkiem i skończe w szpitalu itp
nie wiem jak wróciłam do domu
nie nazwałabym tego badziewia narkotykiem, to jest zwykły syf za 3zł za słoiczek dla ciężko pojebanych ludzi na spanie
to nie jest do ćpania
// edit
Nie czułem się też aż tak spierdolony jak po innych neuroleptykach. Jedyny minus to to coś w mordzie po przebudzeniu. DISGUSTING.
Od wczoraj biorę 25mg wieczorem (ponad 20h i ciagle czuję działanie), za 4 dni dostawiam 25mg rano. Nie wyobrażam sobie, jak po tym można iść do pracy, dlatego pytanie jest proste: jak długo trwa przyzwyczajanie organizmu do tego leku, by nie działał aż tak mocno?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem
Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.