Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 19 • Strona 1 z 2
  • 94 / 3 / 0
W swojej karierze przez dłuższy okres siedziałam w ciągach amfetaminowych co nie wpłynęło negatywnie na moją psychikę, nie mialam psychoz ani żadnych krzywych akcji. A po kilku razach z MDMA, mj zaczynam nie radzić sobie z emocjami.
Czy spotkaliście się z czymś podobnym? Że substancje wywołujące radość nagle tą radość zabierają?
  • 1107 / 52 / 0
Koniec końców wyszło całe Twoje przećpanie. To, że nie poczułaś od razu zmian negatywnych na psyche po ciągach na amfie nie znaczy, że na Ciebie nie wpłynęły. Jednak wjechało na czaszkę jak sama widzisz. Jak długo to trwa ? XTC wypłukuje z serotoniny i możesz odczuwać dołek bardzo długo w ekstremalnych wypadkach.
Chuj na kaczych łapach
  • 1329 / 60 / 0
To, że MDMA jest neurotoksyczne i jego używanie może prowadzić do depresji, to potwierdzone info. Piszesz, że przez dłuższy okres siedziałaś w ciągach amfetaminowych i to nie wpłynęło negatywnie na Twoją psychikę. Osobiście nie byłbym przekonany, akurat rysy na psychice wywołane amfetaminą, stają się naprawdę widoczne dopiero kiedy ją odstawiasz i próbujesz żyć bez niej.
A oto bazy na dalekiej orbicie ZIEMI i poza orbitą KSIĘŻYCA oraz na samym KSIĘŻYCU, które zbuduję sobie w przyszłości. LUDZKOŚĆ będzie słuchała wtedy MNIE
  • 1152 / 230 / 7
MDMA bardziej wypłukuje serotoninę niż amfetamina. Serotonina pełni ważne funkcje w odczuwaniu nastroju.
Mało kto o tym pisze, i chyba nie jest to potwierdzone naukowo, ale z autopsji wiem że mj również wypłukuje serotoninę.

Bierz 5-HTP. htp-hydroksytryptofan-t43587.html
Życie to trip, więc dbaj o set&setting.
ENTEOGENY PRAWEM, NIE TOWAREM!
Układ nagrody kurwą jest.
  • 56 / 3 / 0
Zdarzają sie nawet ludzie którym po mj czy psychodelikach wylaniaja sie ich ukryte schizy, strachy ale to chyba wyjątki. Znajomy po czestym paleniu potrafil bac sie dziwnych rzeczy dopoki nie odstawil na pare dni.
Co do radosci zamienionej w smutek... to taki cholerny paradoks. Zwlaszcza gdy odstawiasz. Kiedys sie cieszyles na drag a przy odstawianiu nawet jak fo wezmiesz to ci nie przyniesie frajdy.
  • 1957 / 230 / 0
przeciągałaś strunę i w końcu pękła. Już czytając sam tytuł wiadomo, że treść bedzie o stymulantach. A pytanie jest glupie, tak wlasnie dzialają narkotyki, pierw dają, a potem odbierają radosc zycia.
Uwaga! Użytkownik MartwyNarkoman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 129 / 199 / 0
Ja to widzę tak :
Jest sobie mózg w jako takiej stabilizacji i harmonii pod względem pobudzania i hamowania, wahania neuroprzekaźników dają nam pewien zakres emocji, uczuć itd.
Powiedzmy ze jest to jak kołysana wiatrem huśdawka- mocny wicher czynników zewnętrznych może nią trochę pobujać ale ogólnie odchylenia nie są duże i szybko się niwelują...
Gdy zaczynamy w to ingerować to jak rozbujanie huśtawki - im bardziej w jedną stronę tym potem bardziej polecimy w drugą, zakręcić też się da... Organizm dąży do równowagi, więc gdy np poprawiamy sobie humorek to potem mamy dołka/zjazd z tego odbicia. Oczywiście mechanizmy są różne i dość pogmatwane, ale analogia do huśtawki ładnie to obrazuje. A podatność na wahania to jakby indywidualna długość sznurka, łańcucha itd...
Do tego nasza huśtawka może jakby się wyrobić i stać się w wyniku mocnego bujania bardziej czuła na podmuchy wiatru, lub w drugą stronę kolejne bujania do nieba będą coraz trudniejsze do osiągnięcia...
Ćpanie ma coś z brania kredytu - trzeba go spłacić i to zazwyczaj z odsetkami, gdy dobrze zainwestujemy pożyczoną energię, dobry humor, przeżycia itd plus mamy z czego go spłacić to luz, gorzej jak zapożyczamy się w firmach oferujących paskudne warunki i próbujemy spłacać jedne długi drugimi...
Jak komuś nie przeszkadzają moje analogię to mam jedną ulubioną- umysł jest jak samolot, a my go pilotujemy, ale jako że nie przeszliśmy kursu ani nie mamy instrukcji obsługi lecimy na autopilocie mogąc tylko wydawać podstawowe komendy dotyczące kierunku lotu... nagle odkrywamy że wystarczy otworzyć klapkę i jest tam dużo guziczków - klik i wędrujemy przez inne wymiary...
klik i mamy turbodoładowanie dające super prędkość...
klik i relaksujemy się na opio falach oceanu...
Tylko że tym samym odłączyliśmy autopilota a nie znamy konsekwencji danego klik... bo np jak zrobimy klik - dawka stymulantu to trzeba pamiętać o tankowaniu h2o i pokarmu mimo że kontrolki nam o tym nie mówią... za dużo klikania może też np przepalić jakieś przewody, przegrzać coś itd, nasz super samolot potrafi sam się naprawiać ale potrzebuje do tego czasu i materiałów...
Wszystko co tu wypisuję zrodziło się w najgłębszych odmętach oceanu mej spaczonej wyobraźni...
Najprawdopodobniej podczas odwiedzin w krainie snów...
Wiara w prawdziwość moich słów może sugerować konieczność skonsultowania się z psychiatrą :-D
  • 94 / 3 / 0
Jednakże to nie dołek/zjazd. Nie mam pogorszonego humoru. Tylko widząc wypadek samochodowy w telewizji wpadam w histerię lub gdy zamykam oczy potrafię wkręcić sobie, że ejstem obserwowana przez coś. Ja jestem szczęśliwa tak właściwie.
  • 1329 / 60 / 0
Kiedyś, po zażyciu najwyższej dawki MDMA w życiu (luźno 350mg, może więcej) z 25C-NBOMe, również przez kilka kolejnych dni, czy nawet tygodni, miałem coś podobnego. Łatwo się rozczulałem, wystarczyło, że usłyszałem jakąś rzewną piosenkę kojarzącą się z przeszłością i popadałem w stan mocnej melancholii, chciało mi się płakać, łatwo się wzruszałem I ogólnie rzecz biorąc na wiele rzeczy reagowałem bardzo emocjonalnie, ale ten stan słabł z czasem i po 2-3 tygodniach już było normalnie.
A oto bazy na dalekiej orbicie ZIEMI i poza orbitą KSIĘŻYCA oraz na samym KSIĘŻYCU, które zbuduję sobie w przyszłości. LUDZKOŚĆ będzie słuchała wtedy MNIE
  • 3964 / 150 / 0
^ podobnie mialem po odstawieniu ssri.

a 'niestabilnosc emocjonalna' towarzyszy mi cale zycie, przejebana sprawa. :emo:
niedojebanie genetyczne
ODPOWIEDZ
Posty: 19 • Strona 1 z 2
Artykuły
Newsy
[img]
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików

Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.

[img]
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę

Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.

[img]
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk

WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.