Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala
nawet przy kroplach walerianowych bylo czuc ze zawarty alkohol wplywal na prace serca przy suchym ekstrakcie waleriany tego nie odczowalem.... - pisze o odstawce gbla , przy nie zajechanym gaba pewnie nikt nie poczuje roznicy...
angrybrads1 - pierwszy ambasador GHB w polsce !!!
Karny jeżyk: SŁABO OGARNIAM ANATOMIĘ!
Powiadacie, że dobra sprawa uświęca nawet hejting?? A ja Wam mówię: dobry hejting uświęca każdą sprawę.
Karny jeżyk: SŁABO OGARNIAM ANATOMIĘ!
surveilled pisze:Żeby zasnąć po długim ciągu gieblowym, potrzebna jest supresja neurotransmisji dopaminowej. Odstawienie GBL powoduje spore wyzwolenie tejże, znane także jako dopamine rebound. Aby umożliwić sobie sen, trzeba albo osłabić transmisję dopaminową, albo przebić ją mocą transmiterów inhibitujących (uspokajających).
Oba procesy zachodzą jednocześnie. Stąd takie specyficzne działanie - pobudzenie+pewność+libido+relaks+uspokojenie. Z tego samego powodu przedawkowanie może skończyć się konwulsjami (glutaminian) pomimo utraty przytomności (agonizm GABA-b). Dlatego u człowieka nie uzależnionego jak GBL zaczyna schodzić to nie czuć zmęczenia, zamułki, tylko człowiek jest rześki i pełen energii. Chroniczna administracja GBL i stały agonizm GABA-B dodaje do tego wszystkiego efekty podobne jak w przypadku benzo/alko - organizm w reakcji na ciągłe wyhamowanie (GABA) dążąc do homeostazy zaczyna zwiększać 'na stale' stężenia ekscytacyjnych neuroprzekaźników - głównie glutaminianu, adrenaliny, noradrenaliny i dopaminy.
Największe znaczenie ma oczywiście główny neurotransmiter ekscytacyjny mózgu czyli glutaminian. Dlatego jak ktoś jest w konkretnym cugu to działania antydopaminowe niewiele pomogą. Nawet neuroleptyki antydopaminowe z mocnym komponentem antyadrenalinowym nie załatwią problemu. Potrzeba czegoś co wyhamuje/zrównoważy działanie glutaminianu. Czyli agoniści GABA - na przykład benzo. Albo baklofen. Z podobnego powodu dobrze działa gabapentyna/pregabalina - powoduje m.in. przyspieszenie metabolizmu glutaminianu do GABA.
Jako że działają rzeczy wpływające na równowagę glutaminian-gaba (czyli ekscytacja-inhibicja), a rzeczy działające tyko na dopamine/adrenalinę nie są w stanie załatwić problemu - bo nie są w stanie zablokować efektów odstawiennych - można wnioskować że dopamina ma w całym procesie co najwyżej drugorzędną rolę. Największą rolę w całym procesie na nadmierna ekscytacja związana z glutaminianem, a zaraz potem downregulacja receptorów gaba, przez którą ekscytacja glutaminergiczna objawia się jeszcze silniej.
A, tak na serio - przy mocnym uzależnieniu od substancji działających na GABA-b (mam tu na myśli głównie GHB/GBL) sam agonizm GABA-a nawet w dużych dawkach może nie wystarczyć. Trzeba coś, co chociaż delikatnie zapcha nam GABA-b. baklofen się tu sprawdza świetnie.
Po swoim przykładzie wiem, że 6 mg samego klona nie pozwalało w grubym cugu przespać do rana. Po trzech godzinach budziłem się jakiś taki lekko spanikowany i nie mogłem zasnąć. Musiałem sobie polać chociaż 1,2 ml. Teraz natomiast wystarczyło 75 mg baklo (mało, jak na moją tolerancję na gabanergiki działające na GABA-b) i 2 mg klona, by przespać do rana.
Do zbijania glutaminianu z kolei będę z całym przeświadczeniem cały czas polecał lamotryginę. Nieskromnie przyznam, że odkryłem ją na tym forum tak jakby sam i sam na sobie przetestowałem. Byłem w szoku. ZERO efektów glutaminianu. Kompletne uspokojenie, zero pobudzenia tego nerwowego. Wiecie, o co chodzi. Może jeszcze nie brało mnie na sen, ale czułem się najzwyczajniej uspokojony i mnie nie nosiło. Nie czułem się po prostu źle. Podejrzewam, że chodzi także o stabilizację nastroju, do której się notabene lamotryginę stosuje. Karbamazepina nie dawała nawet w 1/10 takiego rezultatu plus dodatkowo cały efekt szeregów ubocznych w postaci zamulenia następnego dnia i - u mnie efekt osobisty dosyć - zmiana tonów.
Karny jeżyk: SŁABO OGARNIAM ANATOMIĘ!
Fenetylamina pisze: Do zbijania glutaminianu z kolei będę z całym przeświadczeniem cały czas polecał lamotryginę. Nieskromnie przyznam, że odkryłem ją na tym forum tak jakby sam i sam na sobie przetestowałem. Byłem w szoku. ZERO efektów glutaminianu. Kompletne uspokojenie, zero pobudzenia tego nerwowego. Wiecie, o co chodzi. Może jeszcze nie brało mnie na sen, ale czułem się najzwyczajniej uspokojony i mnie nie nosiło. Nie czułem się po prostu źle. Podejrzewam, że chodzi także o stabilizację nastroju, do której się notabene lamotryginę stosuje. Karbamazepina nie dawała nawet w 1/10 takiego rezultatu plus dodatkowo cały efekt szeregów ubocznych w postaci zamulenia następnego dnia i - u mnie efekt osobisty dosyć - zmiana tonów.
Powiadacie, że dobra sprawa uświęca nawet hejting?? A ja Wam mówię: dobry hejting uświęca każdą sprawę.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu
Psylocybina
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Niemal 3 tony kokainy pod ziemią. Policja przejęła rekordową kontrabandę
Australijska policja skonfiskowała 2,7 tony kokainy, ukrytej w plastikowych pojemnikach zakopanych pod ziemią na obrzeżach Sydney. Wskazano, że to rekordowa ilość narkotyków przejęta w tym kraju.
