Pisz poprawnie inaczej następnym razem nie zaakceptuję./pletz
Wawoj pisze:Gdyby było podobne do rodziców, to raczej nie dałabym rady mu zabronić...
Zobaczysz co się stanie.
Póki jest grunt, można ćpać. Gorzej jak ten grunt się traci i zaczynasz kalkulować "kurwa, teraz to już nie żarty, albo ćpanie i ulica, albo normalne życie".
Taki szok to jest skuteczna terapia wstrząsowa.
A nie sukieneczka mamusi "o, moje biedne dziecko ćpa i musze teraz trzymać je pod skrzydłem żeby sobie krzywdy nie zrobiło...."
Chuja.
Na ulice wypad.
Niańcząc człowieka tylko go krzywdzisz. Chcesz tak, a wychodzi srak, zrobisz na odwrót, uzyskasz zamierzony efekt.
Spójrz na Boga i na nas. On się nie pierdoli, wyjebał nas na "ulicę" i to na zbity pysk.
Ale to tylko dla naszego dobra.
Nie jest powiedziane że MUSISZ coś mieć, że MUSISZ mieć co jeść, że MUSISZ mieć gdzie mieszkać... Że ci się NALEŻY, bo żyjesz...
A no, wyobraź sobie, że jednak ci się nie należy i trzeba na to tyrać.
GetBuzzed pisze:...
I’m medicated, how are you?
Wszystko, co zostało tutaj napisane przeze mnie, to fikcja literacka i wymysł chorego umysłu.
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie
Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
