Pisz poprawnie inaczej następnym razem nie zaakceptuję./pletz
Wawoj pisze:Gdyby było podobne do rodziców, to raczej nie dałabym rady mu zabronić...
Zobaczysz co się stanie.
Póki jest grunt, można ćpać. Gorzej jak ten grunt się traci i zaczynasz kalkulować "kurwa, teraz to już nie żarty, albo ćpanie i ulica, albo normalne życie".
Taki szok to jest skuteczna terapia wstrząsowa.
A nie sukieneczka mamusi "o, moje biedne dziecko ćpa i musze teraz trzymać je pod skrzydłem żeby sobie krzywdy nie zrobiło...."
Chuja.
Na ulice wypad.
Niańcząc człowieka tylko go krzywdzisz. Chcesz tak, a wychodzi srak, zrobisz na odwrót, uzyskasz zamierzony efekt.
Spójrz na Boga i na nas. On się nie pierdoli, wyjebał nas na "ulicę" i to na zbity pysk.
Ale to tylko dla naszego dobra.
Nie jest powiedziane że MUSISZ coś mieć, że MUSISZ mieć co jeść, że MUSISZ mieć gdzie mieszkać... Że ci się NALEŻY, bo żyjesz...
A no, wyobraź sobie, że jednak ci się nie należy i trzeba na to tyrać.
GetBuzzed pisze:...
I’m medicated, how are you?
Wszystko, co zostało tutaj napisane przeze mnie, to fikcja literacka i wymysł chorego umysłu.
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
