Powód: Poprawiłam czytelność.
Za pierwszym razem trochę przestraszyłem się tego, jak szybko i dziwnie (!) wchodzi, ale łatwo ogarnąć.
Ni chuja
Przez przypadki?
Szpondzicie?
Szpońcicie
Szpondździcie
Szpondzijcię
szeszele
Szpoń ć i dziel(l)
demiurgia
posuń się Iwan
J/O(n)?
MiCHoł
m.i.on
energia, praca, materia, czas
tylko dobre rzeczy, misia, Odyseuszu, o mi?
Swietne kanna.
Rozkminy, motywacja, gadatliwosc, odkrywanie myzyki na nowo
Wapo prochu do oporu moze 4razy w ciagu godziny, godzina powrotu do pelnej trzezwosci
Chyba najbardziej thc-like jakie mialem okazje testowac
Nawet w wiekszych dawkach (25mg na raz) nie odcina od rzeczywostosci ale troche sie czlowiek mota, Zapomina wszystko co tylko mozliwe:D
Rozpuszczone w liquidzie (vpg 70:30) porzadnie klepie tylko pierwszy raz, ale do powiedzenia na dluzej ze znajomymi ideal.
Smak dymu znosny, idelanie odparowywuje.
Gastro masakryczne podczas peeku (15-20min) :D
Ciezkie powieki otwieraja ske po jakis 30min, motywacja zistaje na pare godzin.
Pozdrawiam
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.