Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
@up
No schizy są mi znane, nie lubię przebywać w miejscach gdzie jest dużo ludzi, nie miłe uczucie kiedy jestem zmuszona żeby stać na przystanku gdzie mnie stare prychy w brylach obczajają. W sumie wtedy mam odczucie, że wszyscy to robią XD
MCMX pisze:Mimo wszystko śmiem twierdzić, że po pół roku picia/palenia z ta częstotliwością był byś w znacznie lepszej kondycji intelektualnej.
zielony żółty & czerwony
W jakieś tam dziedzinie nas ogłupia żeby w innej dać nam jakieś plusy. Na swoim przykładzie mogę powiedzieć że wpłynął wład na moją pamięć jeżeli chodzi o używanie języka angielskiego. Mieszkam w Anglii i przez 3 lata chodziłem tu do szkoly i uczyłem się angielskiego, ponieważ w tym kraju być i nie umieć gadać to trochę obciach i w dodatku bez języka to robota tylko przez agencję za minimum wage. Skończyłem edukację certyfikatem FCE co jest dość wysoko w tym temacie. Po 3 latach nie używania języka bo w większości ludzie wśród których się otaczam to polacy , i ok 3 latach na raty ładowania nosa prądem mogę powiedzieć że zrobiłem 5 kroków w tył jesli chodzi o posługiwanie się angielskim i na chwilę obecną kwalifikuję się do powrotu na uczelnie. Mam w domu wszystkie materiały książki i programy na komputer ale totalnie mam na to wyjebane. Po prostu totalnie mnie to nie interesuje a wręcz sama myśl o tym że miałbym się z tym znów pierdolić wywołuje u mnie luźny stolec. Z innych rzeczy to zauważyłem że strasznie się denerwuje gdy idę do sklepu na zakupy i w sklepie jest dużo ludzi. generalnie to gdy idę na zakupy to idę odrazu po to co chcę kupić a nie mędzić się między półkami i szukać chuj wi czego. Niestety od jakiegoś czasu gdy wchodzę do marketu i jest tam pełno ludzi , tak zaraz mnie wkurw łapie i zapominam po co przyszedłem. Widzę tych zjebanych Angoli jak się kręcą po sklepie i wydziwiają, to już na wejściu zaczynam się dusić i sama myśl o tym powoduje że mam ochotę wrócić do chaty. Dlatego też od jakiegoś czasu chodzę na zakupy po 22-ej . Przez włada stałem się aspołeczny , nie lubie się spotykać z ludzmi , wychodzę z domu tylko wtedy gdy coś muszę załatwić, kupić albo gdy podróżuję, oczywiście sam. Ludzie którzy mnie otaczają, mnie wkurwiają, zmuszają do myślenia nad ich problemami albo pierdolą ile to zioła spalili i jak się porobili w weekend. Nie chce mi się tego pierdolenia słuchać i zaprzątać głowy cudzymi problemami gdy sam mam swoich kupę.
wład na pewno wpłynął na moje zdrowie fizyczne bo od jakiegoś czasu walczę ze zgagą , refluksem spowodowanym wysokim poziomem kwasu żołądkowego i różnego rodzajami bóli brzucha i klatki piersiowej. Szybko się męczę i często mam uderzenia gorąca.
Przez włada zrobiłem się leniwy w kwestii odżywiania i totalnie mam wyjebane na gotowanie żarcia i pierdolenie sie przy garach w kuchni.
Z pozytywnych rzeczy , to Dzięki Władkowi w 3 lata zarobiłem konkretną kasę wyrabiając 150-190% normy w firmie za co firma mi zapłaciła konkret hajs i do tego przez włada zainteresowałem się inwestowaniem kasy na giełdzie gdzie w rok czasu uzyskałem pokaźne przychody przez które poważnie zastanawiam się nad porzuceniem pracy bo kapitał który posiadam po tym czasie mógł by mi pozwolić na spokojne 5lat nic nierobienia. Lecz nie zrobię tego bo nic nierobienie skończy się dla mnie w klinice leczenia uzależnień. Jak widzicie wład w pewnej dziedzinie mojego życia sprawił że zrobiłem się bystrzejszy i smart as fuck a w innych aspektach ogłupił i otumanił.
Inteligentnemu człowiekowi łatwiej ocenić wpływ amfetaminy na inteligencje, bo debile żyją od urodzenia z błogą nieświadomością własnej spierdoliny.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu
Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.
Norwegia wśród liderów Europy. Wszystko wyjawiły... dane z kanalizy
Norwegia pozostaje w europejskiej czołówce pod względem używania narkotyków. Najnowsze analizy ścieków pokazują jednocześnie spadek używania konopii w Oslo. Dane wskazują też na rosnące znaczenie innych substancji.