Pauli możesz jakoś konkretniej to opisać? Myślę, że coś takiego pozwoliłoby mi pozałatwiać parę zaległych spraw. W ogóle być lepszym człowiekiem. Jestem neurotykiem, więc emocje potrafią być dla mnie przekleństwem.
Wszak po lekturze tematu wydaję mnie się, że ten noopept jest raczej subtelny w działaniu. Może ktoś poleci coś większego kalibru, np. jakiś neuroleptyk?
Jeżeli czytając moje posty uznałeś opiody za fajne, przepraszam. Byłam strasznie nieodpowiedzialna w czasie swojej aktywności tutaj.
Trzymajcie się ciepło.
- Fakers gonna fake
Jestes jak ze skaly, nic cie nie rusza.
Czujesz sie dobrze niezaleznie od bodzcow swiata zewnetrznego. :)
GerardZLivii pisze:@Snakes
O jakie emocje chodzi, bo od tego zależy wybór optymalnego środka?
Najogólniej - benzo powinno się sprawdzić, choć nie bez efektu antykognitywnego. Także jeśli wybór padnie na benzodiazepiny, to stosuj ich jak najmniej.
Brałam różne benzo, wszystkie mnie usypiały, hydroksyzyna też, chociaż mniej. Odpadają, bo muszę mieć trzeźwy umysł na co dzień. Usypiające albo śmiechowe rzeczy tylko wieczorem i w weekendy, a mnie emocje zabijają cały dzień.
Spośród SSRI też próbowałam mnóstwa rzeczy, najlepsza była fluwoksamina, rzeczywiście trochę działała... no tak trochę (i to jest wielkie wow, bo pozostałe SSRI nie działały w ogóle. A wenlaflaksynę to w ogóle o kant dupy potłuc.)
Medytacja - wiem, ale pytałam o substancje.
Próbowałam już kiedyś DXM, fajna sprawa, rzeczywiście emocji nie było, tylko taka jedność ze światem. Zjednoczyłam się z meblami i wydawało mi się, że jestem fakturą. No ale to jest rekreacyjna substancja, a nie taka do użytku na co dzień. I podobno jest limit 50 tripów.
Bardzo jestem ciekawa tego noopeptu, wypróbuję.
qweqwe890 pisze:Medytacja odpowiednio dluga i intensywna.
Jestes jak ze skaly, nic cie nie rusza.
Czujesz sie dobrze niezaleznie od bodzcow swiata zewnetrznego. :)
czuc sie dobrze to nie jest wylączenie emocji :nuts:
- Fakers gonna fake
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
