Mam podobnie, ale staram się o tym nie myśleć i mieć wyjebane.
WonszKryty pisze:Właśnie wpadłem w pierwszy ciąg GBL i wiem ze to tylko ze strachu przed odstawka.
Czemu wpadłem w ciąg? Bo finanse mi na to pozwalają. Jak narazie.
Z opio jak było tylko na weekend to po jakimś czasie sam nie wiem kiedy ale zacząłem brać częściej i częściej.
Teraz z kolei nie biorąc opio, jestem w ciągu alkoholo-benzodiazepinowym, i uświadomiłem sobie to dopiero wczoraj, że codziennie pije i wpierdalam alpre.
I sumując całą moją cpuńską przygodę , bo ten post to tylko mały kawałek, to sam nie wiem kiedy ten moment uzależnienia nastąpił, albo tego nie pamiętam, dragi są podstępne, chwila nieuwagi i potem tak właśnie się do kończy.
Historyczna zmiana w globalnej polityce narkotykowej
Magiczne grzybki działają na mózg dłużej. Odkrycie pomoże w leczeniu depresji
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
Dentysta od razu pozna, czy paliłeś marihuanę. Kilka ważnych szczegółów
Coraz więcej pacjentów siada na fotelu "po skręcie", licząc na mniejszy stres. Tymczasem stomatolodzy i badacze alarmują: regularne używanie marihuany może odbić się na zębach i dziąsłach, a przed zabiegami potrafi skomplikować działanie znieczulenia. Na liście konsekwencji pojawiają się nie tylko ubytki i utrata zębów, ale też sygnały związane z nowotworami jamy ustnej.
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne
Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.