PS. ide cpac elo
eliot pisze:Jak ty niewidzisz roznicy kolego miedzy praca na kopalni czy losowym mieszkaniu obok lini przesylowych a swiadomym,niewymuszonym zraniem narkotykow o ktorych kazdy wie ze sa szkodliwe i kazdy normalny czlowiek trzyma sie od nich z daleko bo wie ze to smierc to my nie mamy o czym rozmawiac. :nuts:
To ludziom jedzącym w McDonald's czy innym fastfoodzie również trzeba wlepić wyższe składki.
Wszystkim pijącym alkohol, palącym papierosy, pijącym kawę i napoje energetyczne też.
/\ To też są narkotyki i każdy normalny człowiek powinien trzymać się od nich z daleka ;)
Edit:
Przecież w zachodnich firmach ubezpieczeniowych już tak jest i palacze lub osoby genetycznie predysponowane do nałogów lub wystąpienia innych chorób płacą odpowiednio wyższą stawkę. Może to zamknęłoby temat "ćpunów, którzy są leczeni z naszych podatków, a my biedne mohery czekamy na operacje".
EDIT - sorry za offtop, już nie będę
Metropolis pisze:Myślę że koledze chodziło głównie o to, że nikt nie ma pretensji do obżartuchów, nikotynistów czy alkoholików, którzy przecież również u podstaw swojego nałogu mieli wolną wolę. Uważam że takie osoby powinny po prostu płacić wyższą składkę ubezpieczeniową. Użytkownicy narkotyków również.
Edit:
Przecież w zachodnich firmach ubezpieczeniowych już tak jest i palacze lub osoby genetycznie predysponowane do nałogów lub wystąpienia innych chorób płacą odpowiednio wyższą stawkę. Może to zamknęłoby temat "ćpunów, którzy są leczeni z naszych podatków, a my biedne mohery czekamy na operacje".
najleszy motyw to minimalna skladka a reszte placicie na wlasne konto z ktorego potem kasa idzie na leczenie
czlowie 12 lat placi i nic
co do tematu jest rozwazane przyjrzenie sie usytawie przez tryb konstytucyjny?
czlowie 12 lat placi i nic (...)"
Minimalna składka tylko co ona zapewnia (leczenie kataru, zapalenia oskrzeli)?.
Potrzebna jest pełna reforma i oddzielenie składek na ZUS do nieprzymusowej ubezpieczalni. Taki wariant jest najlepszy, ale sądzę że nie przejdzie ponieważ w dalszym ciągu mamy na utrzymaniu emerytów i rencistów, którzy uczestniczyli w systemei repartycyjnym od czasów realnego socjalizmu. Nikt nie chce takiego elektoratu zostawić na przysłowiowym lodzie. Poza tym tzw. państwo polskie ma zbyt wielu urzędników i w sposób oczywisty korzystają oni z dobrodziejstw państwa opiekuńczego, bo w innym przypadku (gdyby nie mieli posad państwowych) musieliby zasuwać tak jak większość obecnie dla tzw. biznesu prywatnego, ale oni do tego się nie nadają i poszerzyliby grono osób pozostających bez pracy. Żaden polityk w Polsce z partii znaczących obecnie nie zdecydowałby się zrezygnować z półtoramilionowego elektoratu. Ja osobiście jestem za prywatnymi uzbezpieczalniami, reformą KRUS (likwidacja) oraz ZUS (ograniczenie lub przekształcenie w opiekę społeczną).
@Wizz:
Masz rację, że potrzebna jest poza tym wiedza z zakresu finansów osobistych, a w związku z tym umiejętność podzielenia dochodów na konsumpcję, oszczędności (bezpiecznie ulokowane) i inwestycje (bardziej ryzykowne oszczędności). Po 33,33% każdy z tych obszarów. Ale w obecnej sytuacji decyduje za nas państwo i pobiera prawie 70% naszych dochodów, z których 2/3 jest marnowanych.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... l#MTstream
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Młodzi dorośli piją więcej alkoholu, gdy łączą go z marihuaną
Nowe badania wskazują, że wśród młodych osób dorosłych sięgających zarówno po alkohol, jak i marihuanę, dni, w których używają obu substancji, wiążą się z wypiciem większej ilości drinków. To właśnie ta zwiększona ilość alkoholu jest kluczowym mechanizmem prowadzącym do bardziej negatywnych konsekwencji.
Zaskakujące dane o alkoholu. Tak wygląda codzienność wielu Polaków
To nie są pojedyncze przypadki ani margines społeczny. Najnowsze badanie pokazuje, jak często Polacy sięgają po alkohol – i dlaczego temat znów wraca do Sejmu.
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną
To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.
