Ogólnie to ja miałem przez bardzp długi czas coś co można nazwać euforią alkoholową. Tak po 1 potem po 2 browarach na szybko wypitych siedziałem na krześle banan na mordzie i pozytywna rozkmina.
Co do euforii alkoholowej, to najprzyjemniejszy stan upojenia, pojawia się u mnie gdzieś między drugim, a trzecim piwem. Problemy gdzieś odpływają, rozmawianie czy słuchanie muzyki staje się dużo przyjemniejsze i pojawia się chęć robienia czegoś, a jednocześnie nie ma problemu z logicznym myśleniem. Potem też jest ok, ale włącza się już postępujące odmóżdżenie i rosnące ciśnienie na zupełne zachlanie pały. A wypicie większej ilości alko skutecznie robi z człowieka idiotę, i wcale nie sprawia, że robi się przyjemniej.
Po 1/2 browarach jestem tylko przymulony, i mam chcice na więcej. Nasennie działa dopiero kiedy się napierdole jak szmata. Po tych 4/5 piwach nie mogę zasnąć, nawet jak je przepale mj.
Ale wódka i inne wysokoprocentowe oznaczają u mnie rzyganie i rewolucje w żołądku :-D także tym nie potrafię się napić, bo potrzebuję drinków w których nie czuć %%%, potem jeb w łeb bania nagle i napierdala mnie brzuch.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom
Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.