Ziomek mi opowiadal story - nie wierzylem ze 10 lat - do momentu az najpierw wojskowy oficer dawal naladowanego Glocka na imprezie - ze 20tu osobom...
A ostatecznie: kiedy sami mnie skroili z babki - zobaczyli really masterpiece - top 5g ale na liscie znalazlo sie 0,27g...
To moze zapytam: zginelo mi wtedy wuchta RC ale najbardziej łasi byli na: n-bomy (ok 100-200szt - oddane 0) i tryptaminy (1g) tez zero.
Ketonow wyjebali ok 30-40% z magazynu...
Pytanie? - czy to mozliwe ze odsypke zrobili dopiero w lab? - wszak prochy nieopisane raczej - ja na węch i wyglad poznam wsjo.
***
Dwie historie - trzech spotkanych wporzo gliniarzy (kryminalni, sledczy), jeden co pobil wszystkich mowiac mi na Woodstocku 2013r:
"Widzisz - my wiemy ze tu wszyscy jaraja - widzisz - my non stop chlejemy wóde....
(minal czas, przesluchanie przenioslo sie gdzie na stole byl poczestunek!).
I mowia tak:
"Ta tutaj - mefedron to wiadomo ale do niego (mnie) sciagne komendanta... (wyjmuje Galaxy S4 i dzwoni...
Po chwili:
"komendant jest najebany i nie przyjedzie - wypuszczamy go"....
A tego poznalem 2 lata wczesniej - zajebisty i smiechowy.
O psie ktory powiedzial co najpierw spostrzeglem:
- "bo ja lubie akcje... Lubie jak jest jak na filmach"
- a co pan studiowal?
- prawo
O prawniku tez opowiem - dalem mu wspolprace ponad obowiazek (pompglek w edycji slownika) przy czym do teraz nie wiem czy to docenil... Mnie przekupil wielkim, bijacyn w ryj obrazkiem JEZU UFAM TOBIE - tak akurat w miejscu gdzie zeznajacy spogloda gdy... "klamie... albo dobiera slowa".
Chuj mi pojechal ze nie mam dzieci -
A jestem w tym wieku ze nalezaloby (+new watek "dawca spermy").
***
Kiedys dokoncze szkice a teraz wy - opisz wporzo gline!!??
Aha - tamto legend co uwierzylem bylo takie "siedzimy wsrod blokow na lawce i palimy blanta jak zawsze - lodòwa! - zero spiny - ci kolesie wierzs ze im wolno.
Znezli ponoc bake (5 albo 10g) i cytuje "wzieli palenie i puscili".
aparat.relaksu@hyperreal.info
Nowy blog - tym razem dopracowany:)
https://junkiepump.wordpress.com/
Śmieszny był też motyw jak gospodarz przy drzwiach przez wizjer ich wypatrzył i powiedział "psy, chowajcie butelki". Oni wchodzą, my całą ekipą przy czipsach, paluszkach i kanapkach a jeden z nich od razu wypalił "Nie no kurwa chyba nie myślicie że w to uwierzymy?" Poza tym znam kilku policjantów. Niektórzy wywodzą się z tzw. problematycznych środowisk. Z niektórymi piłem. Wporzo ludzie i myślę że reprezentują to w pracy. Jak trafisz na chuja to cóż, pech.
Czasami to aż irytuje gdy idziesz sobie spokojnie w nocy a tu podjeżdża radiowóz i "dokumenty proszę, co pan tu robi", a akurat wracałem z pracy z buta bo lubię chodzić po mieście nocą.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Zdarzyło mu się nakryć parę osób na paleniu mj, ale nic nie robił, bo wiedział, że po tym się nie odpierdala maniany, jak po alkoholu.
Kumpel mi opowiadał, że chcieli jarać na takiej skarpie za moim blokiem, ale zeszli trochę niżej, aby się nie rzucać w oczy. Grają w 'kamień, papier, nożyce' o to, kto ma zacząć, kiedy nagle słyszą kroki, a po chwili wyłania się postać dzielnicowego, który ich cały czas obserwował :-) Oczywiście wszyscy styrani, a dzielnicowy podkręca im bajerę, że mają przejebane, chyba, że ktoś dalej rzuci od niego kamieniem :cheesy: No to porzucało ich 4, czy 5, ale się udało hehe.
Światło pisze:Tak samo jak ze służbą zdrowia, urzędnikami. Co tu gadać, jak buraczysz to zawsze ci ktoś dowali, sprzeda kopa w brzuch albo pociśnie prawnie. Z tym owijaniem wokół palca to bym się wstrzymał bo tam idioci przeważnie nie pracują. Jak jesteś kulturalny to możesz liczyć na dobre traktowanie. Wiem z autopsji ale to bardziej ukłon z ich strony niż cwaniactwo, bo jak ściemniasz za mocno też się przypierdalają.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Wychwalałem miejskich przez pół roku, mówiłem że nie wszyscy to sępy czekające żeby wpierdolić mandat za byle gówno...do momentu aż przyszło że zawiadomienie ze skarbówki, że mam jakieś karne odsetki od niezapłaconego mandatu 8-( na piśmie była data wystawienia, więc po chwili rozkminy doszedłem, że to była tamta noc. Panowie pomocni ale jednak nie omieszkali mi wpierdolić 50zł sam nie wiem za co (może za to rzyganie
A policjanci zazwyczaj są spoko, co prawda łapali mnie tylko na jakimś piwku w plenerze, ale prawie zawsze można się dogadać jak jesteś kulturalny. Przy piciu w plenerze polecam zrobić wór na śmieci z reklamówki i popielniczkę z puszki/butelki - jak zobaczą, że nie robisz burdelu to niemal pewne, że obejdzie się bez mandatu.
Teoretycznie w całym życiu znałem tylko jednego glinę w 100% spoko. Czasem nawet zajarał ze mną, czasem z piwkiem wpadłem do niego na służbę, ogólnie spoko chłopina. Niestety zagościł w tej instytucji niecałe 5 lat, zachorował na raka i tyle żem go widział :-|
Natomiast, jeżeli chodzi o złe doświadczenia to jest ich całkiem sporo min. 3 razy znaleźli przy mnie dragi (2 razy uniewinnienie, 3 raz grzywna dzięki Bogu).
Raz tylko zostałem poturbowany, ale konkretnie. Z ziomkami wracaliśmy z koncertu miastem, spokojnie, kulturka itp. a tu nagle 2 suki wyjebały na nas jak w jakimś filmie czy ki chuj i drą ryja. nawciągani, zjarani, zajebani.. poszedł pierwszy cios nawet nie wiem kto komu, aż nagle rozpętał się taki armagedon że nikt już nic nie ogarniał, jakieś laski krzyczały.. Pamiętam tylko, że piana mi leciała z ryja, a ja po prostu kung fu pogo, nie wiedziałem kogo napierdalam i na oślep obłędnie katowałem co się rusza. Niestety umiejętności psychomotoryczne mojej kompanii były znacznie osłabione, co zaskutkowało tym, że na komendzie drugi raz pałowanie z tym, że bez możliwości obrony. Oczywiście sprawa o rozbój, grzywna i zawiasy. Zdecydowanie najciekawsza sytuacja związana ze smutnymi panami
No wiadomo jeszcze parę mandatów, z czego najciekawszy był 500 zł za zniewagę funkcjonariusza (oplucie).
Jakoś nie lubię tych mend powiem szczerze, zawsze czułem do nich odrazę. Nie jestem święty, ale oni mają za skórą o wiele więcej..
A i jeszcze jedno, pamiętajcie że składanie propozycji seksualnych policjantce, to nie najlepszy pomysł na uniknięcie mandatu :-p
Robi się chłodniej, czekam na to kiedy mnie pierdolnie
I jest goręcej serce bije mocniej w piersi...
To po tym koksie, goście robią sobie selfie
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa
Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa
Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków
Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.
