Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 22 • Strona 1 z 3
  • 1611 / 34 / 0
wątek na tripie


Ziomek mi opowiadal story - nie wierzylem ze 10 lat - do momentu az najpierw wojskowy oficer dawal naladowanego Glocka na imprezie - ze 20tu osobom...

A ostatecznie: kiedy sami mnie skroili z babki - zobaczyli really masterpiece - top 5g ale na liscie znalazlo sie 0,27g...

To moze zapytam: zginelo mi wtedy wuchta RC ale najbardziej łasi byli na: n-bomy (ok 100-200szt - oddane 0) i tryptaminy (1g) tez zero.
Ketonow wyjebali ok 30-40% z magazynu...

Pytanie? - czy to mozliwe ze odsypke zrobili dopiero w lab? - wszak prochy nieopisane raczej - ja na węch i wyglad poznam wsjo.

***
Dwie historie - trzech spotkanych wporzo gliniarzy (kryminalni, sledczy), jeden co pobil wszystkich mowiac mi na Woodstocku 2013r:

"Widzisz - my wiemy ze tu wszyscy jaraja - widzisz - my non stop chlejemy wóde....
(minal czas, przesluchanie przenioslo sie gdzie na stole byl poczestunek!).
I mowia tak:
"Ta tutaj - mefedron to wiadomo ale do niego (mnie) sciagne komendanta... (wyjmuje Galaxy S4 i dzwoni...
Po chwili:
"komendant jest najebany i nie przyjedzie - wypuszczamy go"....

A tego poznalem 2 lata wczesniej - zajebisty i smiechowy.
O psie ktory powiedzial co najpierw spostrzeglem:
- "bo ja lubie akcje... Lubie jak jest jak na filmach"
- a co pan studiowal?
- prawo

O prawniku tez opowiem - dalem mu wspolprace ponad obowiazek (pompglek w edycji slownika) przy czym do teraz nie wiem czy to docenil... Mnie przekupil wielkim, bijacyn w ryj obrazkiem JEZU UFAM TOBIE - tak akurat w miejscu gdzie zeznajacy spogloda gdy... "klamie... albo dobiera slowa".
Chuj mi pojechal ze nie mam dzieci -
A jestem w tym wieku ze nalezaloby (+new watek "dawca spermy").

***
Kiedys dokoncze szkice a teraz wy - opisz wporzo gline!!??

Aha - tamto legend co uwierzylem bylo takie "siedzimy wsrod blokow na lawce i palimy blanta jak zawsze - lodòwa! - zero spiny - ci kolesie wierzs ze im wolno.

Znezli ponoc bake (5 albo 10g) i cytuje "wzieli palenie i puscili".
"To co nie zdarza sie nigdy dwa razy, niektórym nie zdarza się nawet raz".
aparat.relaksu@hyperreal.info

Nowy blog - tym razem dopracowany:)
https://junkiepump.wordpress.com/
  • 4807 / 270 / 0
Mnie wporzo policjant zapraszał do wozu jak wypisywał mi mandat na deszczu bo martwił się żebym nie zmókł. Raz też jak wpadli na imprezę (oczywiście sąsiedzi zadzwonili) zaproponowali że każdego odwiozą do domu, zrezygnowali później gdy okazało się że trzeba objechać całe miasto i powiedzieli że mamy siedzieć ciszej.

Śmieszny był też motyw jak gospodarz przy drzwiach przez wizjer ich wypatrzył i powiedział "psy, chowajcie butelki". Oni wchodzą, my całą ekipą przy czipsach, paluszkach i kanapkach a jeden z nich od razu wypalił "Nie no kurwa chyba nie myślicie że w to uwierzymy?" Poza tym znam kilku policjantów. Niektórzy wywodzą się z tzw. problematycznych środowisk. Z niektórymi piłem. Wporzo ludzie i myślę że reprezentują to w pracy. Jak trafisz na chuja to cóż, pech.

Czasami to aż irytuje gdy idziesz sobie spokojnie w nocy a tu podjeżdża radiowóz i "dokumenty proszę, co pan tu robi", a akurat wracałem z pracy z buta bo lubię chodzić po mieście nocą.
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 440 / 30 / 0
Wszyscy policjanci, bez wyjątku, są "wporzo" jak się ich odpowiednio owinie wokół palca, ewentualnie rzuci groszem.
Uwaga! Użytkownik rencznik nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4807 / 270 / 0
Tak samo jak ze służbą zdrowia, urzędnikami. Co tu gadać, jak buraczysz to zawsze ci ktoś dowali, sprzeda kopa w brzuch albo pociśnie prawnie. Z tym owijaniem wokół palca to bym się wstrzymał bo tam idioci przeważnie nie pracują. Jak jesteś kulturalny to możesz liczyć na dobre traktowanie. Wiem z autopsji ale to bardziej ukłon z ich strony niż cwaniactwo, bo jak ściemniasz za mocno też się przypierdalają.
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 3854 / 316 / 0
Ja miałem naprawdę spoko dzielnicowego. Niestety, skorzystał z przywilejów służb mundurowych, i udał się na emeryturę jakoś po czterdziestce. Działał w myśl zasady 'nie robisz mi syfu, to ja tobie też nie', bo nie lubił papierkowej roboty. Ale jeszcze bardziej od papierków, to nie lubił głupio-mądrych cwaniaczków, i takich gnębił.
Zdarzyło mu się nakryć parę osób na paleniu mj, ale nic nie robił, bo wiedział, że po tym się nie odpierdala maniany, jak po alkoholu.
Kumpel mi opowiadał, że chcieli jarać na takiej skarpie za moim blokiem, ale zeszli trochę niżej, aby się nie rzucać w oczy. Grają w 'kamień, papier, nożyce' o to, kto ma zacząć, kiedy nagle słyszą kroki, a po chwili wyłania się postać dzielnicowego, który ich cały czas obserwował :-) Oczywiście wszyscy styrani, a dzielnicowy podkręca im bajerę, że mają przejebane, chyba, że ktoś dalej rzuci od niego kamieniem :cheesy: No to porzucało ich 4, czy 5, ale się udało hehe.
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 440 / 30 / 0
Światło pisze:
Tak samo jak ze służbą zdrowia, urzędnikami. Co tu gadać, jak buraczysz to zawsze ci ktoś dowali, sprzeda kopa w brzuch albo pociśnie prawnie. Z tym owijaniem wokół palca to bym się wstrzymał bo tam idioci przeważnie nie pracują. Jak jesteś kulturalny to możesz liczyć na dobre traktowanie. Wiem z autopsji ale to bardziej ukłon z ich strony niż cwaniactwo, bo jak ściemniasz za mocno też się przypierdalają.
Mówiłem "odpowiednio". Trzeba lat praktyki z tymi kurwami żeby je rozpracować. Nie mogę pisać na takim niebieskim forum jak [h] jakie przygody z nimi miałem, ale kto się psami dobrze potrafi obsłużyć ten swoje przeżył i nie potrzebuje słuchać takich wypocin.
Uwaga! Użytkownik rencznik nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4807 / 270 / 0
Mojego kumpla też pobito na komendzie. O Jezu, jak trafisz na skurwieli to trafisz. Na ulicach też ich pełno. Jak masz jakiś wyższy poziom wtajemniczenia to ok i tak go tu nie opiszesz.
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 140 / / 0
Raz spotkałem spoko strażników miejskich - wracając z urodzin od koleżanki zasnąłem najebany na przystanku, obudził mnie patrol. Pierwsze pytanie: "To co, jedziemy na Kolską czy czekasz na autobus do domu?" :D oczywiście powiedziałem że poczekam, myślałem, że sobie pojadą ale poczekali ze mną te kilkanaście minut na nocny, pogadaliśmy sobie, nawet pozwolili wyrzygać się za przystankiem jak zaczęło mi szarpać sprzęgło %-D gadka mnie nieco otrzeźwiła, jak wsadzili mnie do autobusu to włączył mi się autopilot i wróciłem do mieszkania.

Wychwalałem miejskich przez pół roku, mówiłem że nie wszyscy to sępy czekające żeby wpierdolić mandat za byle gówno...do momentu aż przyszło że zawiadomienie ze skarbówki, że mam jakieś karne odsetki od niezapłaconego mandatu 8-( na piśmie była data wystawienia, więc po chwili rozkminy doszedłem, że to była tamta noc. Panowie pomocni ale jednak nie omieszkali mi wpierdolić 50zł sam nie wiem za co (może za to rzyganie %-D)

A policjanci zazwyczaj są spoko, co prawda łapali mnie tylko na jakimś piwku w plenerze, ale prawie zawsze można się dogadać jak jesteś kulturalny. Przy piciu w plenerze polecam zrobić wór na śmieci z reklamówki i popielniczkę z puszki/butelki - jak zobaczą, że nie robisz burdelu to niemal pewne, że obejdzie się bez mandatu.
  • 357 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: grap32 »
Raz przechodzilem kolo stacji paliwowej i mijalem się z dilem, który po przez uścisk ręki dał mi pakiet, a ja mu hajs. No i w tym momencie przejechali koło nas tajniacy. No i oczywiście jak wracalem to zajechali mi chodnik, 2 wyskoczyło z auta i każą wyjmować wszystko z kieszeni (miałem akurat bake w gaciach). Stwierdzając, ze nic nie mam, pay przyjebali się do mojego telefonu, ze niby skradziony, pytali skąd go mam itp.. Chcieli jeszcze żebym im podał hasło do blokady ekranu, a ja im powiedziałem że nie mam takiego obowiązku. Spisali numer imei i pojechali.
  • 492 / 16 / 25
No to akurat z tym środowiskiem to miałem duuużo do czynienia..
Teoretycznie w całym życiu znałem tylko jednego glinę w 100% spoko. Czasem nawet zajarał ze mną, czasem z piwkiem wpadłem do niego na służbę, ogólnie spoko chłopina. Niestety zagościł w tej instytucji niecałe 5 lat, zachorował na raka i tyle żem go widział :-|
Natomiast, jeżeli chodzi o złe doświadczenia to jest ich całkiem sporo min. 3 razy znaleźli przy mnie dragi (2 razy uniewinnienie, 3 raz grzywna dzięki Bogu).
Raz tylko zostałem poturbowany, ale konkretnie. Z ziomkami wracaliśmy z koncertu miastem, spokojnie, kulturka itp. a tu nagle 2 suki wyjebały na nas jak w jakimś filmie czy ki chuj i drą ryja. nawciągani, zjarani, zajebani.. poszedł pierwszy cios nawet nie wiem kto komu, aż nagle rozpętał się taki armagedon że nikt już nic nie ogarniał, jakieś laski krzyczały.. Pamiętam tylko, że piana mi leciała z ryja, a ja po prostu kung fu pogo, nie wiedziałem kogo napierdalam i na oślep obłędnie katowałem co się rusza. Niestety umiejętności psychomotoryczne mojej kompanii były znacznie osłabione, co zaskutkowało tym, że na komendzie drugi raz pałowanie z tym, że bez możliwości obrony. Oczywiście sprawa o rozbój, grzywna i zawiasy. Zdecydowanie najciekawsza sytuacja związana ze smutnymi panami %-D
No wiadomo jeszcze parę mandatów, z czego najciekawszy był 500 zł za zniewagę funkcjonariusza (oplucie).
Jakoś nie lubię tych mend powiem szczerze, zawsze czułem do nich odrazę. Nie jestem święty, ale oni mają za skórą o wiele więcej..
A i jeszcze jedno, pamiętajcie że składanie propozycji seksualnych policjantce, to nie najlepszy pomysł na uniknięcie mandatu :-p
I nagle czas zaczyna płynąć wolno jakoś w slowm'ie
Robi się chłodniej, czekam na to kiedy mnie pierdolnie
I jest goręcej serce bije mocniej w piersi...
To po tym koksie, goście robią sobie selfie :cool:
ODPOWIEDZ
Posty: 22 • Strona 1 z 3
Newsy
[img]
Wolne Konopie: Dlaczego składamy wniosek o informację publiczną do KPP w Piszu?

Polska Policja posługuje się hasłem „Pomagamy i chronimy”. To zobowiązanie wobec każdego obywatela, niezależnie od jego poglądów na prawo dotyczące marihuany. Niestety, wydarzenia ostatnich dni na oficjalnym profilu Komendy Powiatowej Policji w Piszu pokazują, że dla niektórych funkcjonariuszy to hasło jest jedynie pustym sloganem.

[img]
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi

Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."

[img]
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia

Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.