Podejście do narkotyków w innych krajach.
ODPOWIEDZ
Posty: 58 • Strona 3 z 6
  • 370 / 21 / 0
To była dosyć szybka transakcja, dosyć ruchliwe miejsce a i godziny raczej nie wieczorne, także niestety nie sprawdziłem smaku tego szitu. Ponadto czułem jeszcze nieco efekty LSZ zjedzonego kilka godzin wcześniej. Mówi się trudno. "diler" wyglądał na mieszankę araba z białym, i to w zasadzie tyle. Następnym razem wezmę ze sobą po prostu więcej oksykodonu czy morfiny (w zasadzie teraz miałem mniej tylko ze względu na to, że mój lekarz wziął sobie urlop, a wyjazd był spontaniczny, więc nie mogłem zaopatrzyć się z wyprzedzeniem).
  • 1079 / 126 / 3
Saint-Denis tam jeździł i kupował od czarnego jeden typ co go znałem i tam pracował Polak.

Ps.
Większość tego zioła co krzyczą że sprzedają na stacjach to podobne wyjebki jak to z tą sodą. Francja to raj dla tego.
  • 1360 / 180 / 0
Witam. Kolega wkrotce wybiera sie do Francji do znajomych i chcialbym sie dowiedziec jakie sa ceny Paderylu (20x20mg, czyli 400mg czystej kody w opakowaniu, mniam :cheesy: ) i Tussipaxu (150mg etylo i 150 metylomorfiny- czyli po prostu kodeiny) we francuskich aptekach? Cena jest stala (jak na niektore leki w PL) czy waha sie w granicach ~1-2 euro, zaleznie od miasta/dzielnicy miasta- znaczy drozej w centrum, taniej na obrzezach? Jesli ktos zna ceny tego PADERYLU i TUSSIPAXU niech pisze tu lub na priva do mnie. Cos mi sie obilo o uszy ze cena wynosi kolo 2-3 euro, ale to bylo dawno i nie wiem czy dobrze pamietam. Poza tym nie wiem czy chodzilo o Paderyl czu Tussipax. Jak ktos moze potwierdzic ewentualnie lub zweryfikowac ta cene 2-3 euro za opakowanie bede wdzieczny. Dzieki z gory za wszelkie info.
mój mail: maykel855@gmail.com
  • 251 / / 0
Cena sprzed roku niestety, bo nie udało mi się niestety powrócić do tego pięknego kraju przez ten czas. Ale za Tussipax w centrum Strasbourga zapłaciłem bodajże 2.50 euro.
Jednak człowiek, który wraca przez Drzwi w Murze, nigdy nie będzie tym samym, który przez nie przeszedł.
  • 1550 / 214 / 0
Jeśli chodzi o jakość ziela we Francji, to przypomina mi się taka sytuacja z '97 roku. Przerwa w podróży. Siedzę na ławce pod bistro na parkingu autostradowym niedaleko Dijon. Na parking zajeżdża kolo na motocyklu. Parkuje, ze schowka pod siedzeniem wyjmuje przezroczystą, tak na oko półkilową torbę i bez krępacji zaczyna kręcić fidela (dla nie zorientowanych to dwie bibułki wzdłuż, jedna w poprzek). Podchodzę do niego i grzecznie pytam czy da macha. Okazało się, że była to mieszanka na długie palenie, tak ok. 20% zielska, reszta tytoń. Koleś od razu chciał mi sprzedać garstkę, tak na oko z 6-8g, za 10 franusiów. Ponieważ w nie jestem wielkim miłośnikiem trawy, grzecznie podziękowałem i pogadałem chwilę z gościem. Okazało się, że żył z dostarczania takiej mieszanki na telefon, jeździł tak w promieniu 50 - 80 km od Dijon i twierdził, że ma się nieźle. No ale cóż, powtarzam, to był '97 rok.
Tak przy okazji - uczcie się języków, a nie tylko ten obsrany angielski.
  • 33 / / 0
2 lata temu kupowalem w Nancy Sudafed za 1,3 Euro bodajze w ktorym bylo 15 tabsow, z zielem zadnego problemu nie bylo, shit 25-30 Euro za 5, zielone tak samo, ale shitu duzo wiecej tam maja, z maroka fajny temat.
  • 58 / 1 / 0
A co z helem? Wie ktos cos? Okolice Lyonu. ;)
Shit, coke, arme , liasse, les vrais savent où j'habite.
  • 419 / 2 / 0
Hej, wybiję troszkę z jebanego opiatowego rytmu i zadam pytanko:
Znacie jakieś zajebiste, kwaśne kluby w Paryżu? Gdzie warto się bawić? :*)
Czy szałwia jest legalna, czy są jakieś szopy?
Mój podpis to fikcja połączona z jebaną baśnią. I ten post też. W ogóle kłamczuch ze mnie i fałszywiec.
  • 334 / 13 / 0
Szałwię można posiadać, natomiast nie jest legalny handel tym ziołem.
  • 181 / 4 / 0
A jak sie ma we Francji sytuacja z GBL? Posiadac chyba mozna ale nie wiem jak z zamawianiem z zagranicy...
ODPOWIEDZ
Posty: 58 • Strona 3 z 6
Artykuły
[img]
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996

Newsy
[img]
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk

WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.

[img]
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę

Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.

[img]
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu

Psylocybina