Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala
Co o tym sądzicie dobrze kombinuje. Zbrzydlu mi tabletki, nie biore ich juz prawie 2 miesiace aczkolwiek czegos relaksacyjnego mi brakuje na dni pracy ktore sa brdzo długie i nerwowe.
Jak sadzicie GBL sie sprawdzi?
Duze jest ryzyko, źe jako new user odpierdole cos po Gbl niegrzecznego? Pytam bo benzo mam pod kontrola, wiem co ile czego moge brac zeby rozmawiac w 4 oczy z klientem i pozniej prowadzic auto bedac ostro spizganym clonem.
Poradzcie mi czy to fajna uzywka tak do pracy, jezeli tak to jakie dawki zeby miec spoko humor ale nie odpieprzac.
Jestem nowicjuszem w gbl ale mam staz w modulatorach gaba spory :P
Zmieniłem nazwę tematu, bo deklinacja chyba nie jest Twoją mocną stroną... #czeslaw
Maniacal pisze:Czesc mam pytanie od strony czysto teoretycznej i praktycznej.
Poza tym nazwa tematu jest myląca, chodzi o zupełnie odwrotną sprawę. Porobiony ten temat robiłeś chyba :cheesy: Zgłoszę do moda.
Musze potrenowac z GBL jakos w wolne dni, żeby sprawdzic jak na to reaguje przy róznych dawkach i jaką sobie dobrac tak rekreacyjnie do roboty. Mam taką robotę, że 3 dni za biurkiem, 3 w terenie, jestem handlowcem. Jak będe jezdził to wiadomo 0 GBL ale w dni robocze w biurze gdzie gówno robie tylko szukam w internecie klientów( siedze tam od 8 do 20) to mysle, że moge smiało sobie ponapjerdalać GBL. Spróbuje i czuje coś, że lepiej się to opłaci niż benzosy które kosztuja majątek i mi sie zwyczajnie znudziły :)
Najwyzej strace prace co tam :)
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
Więzienie za 0,11% przekroczenia?
Wolne Konopie włączają się do sprawy jako strona społeczna w sprawie pana Andrzeja.
