Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala
Co o tym sądzicie dobrze kombinuje. Zbrzydlu mi tabletki, nie biore ich juz prawie 2 miesiace aczkolwiek czegos relaksacyjnego mi brakuje na dni pracy ktore sa brdzo długie i nerwowe.
Jak sadzicie GBL sie sprawdzi?
Duze jest ryzyko, źe jako new user odpierdole cos po Gbl niegrzecznego? Pytam bo benzo mam pod kontrola, wiem co ile czego moge brac zeby rozmawiac w 4 oczy z klientem i pozniej prowadzic auto bedac ostro spizganym clonem.
Poradzcie mi czy to fajna uzywka tak do pracy, jezeli tak to jakie dawki zeby miec spoko humor ale nie odpieprzac.
Jestem nowicjuszem w gbl ale mam staz w modulatorach gaba spory :P
Zmieniłem nazwę tematu, bo deklinacja chyba nie jest Twoją mocną stroną... #czeslaw
Maniacal pisze:Czesc mam pytanie od strony czysto teoretycznej i praktycznej.
Poza tym nazwa tematu jest myląca, chodzi o zupełnie odwrotną sprawę. Porobiony ten temat robiłeś chyba :cheesy: Zgłoszę do moda.
Musze potrenowac z GBL jakos w wolne dni, żeby sprawdzic jak na to reaguje przy róznych dawkach i jaką sobie dobrac tak rekreacyjnie do roboty. Mam taką robotę, że 3 dni za biurkiem, 3 w terenie, jestem handlowcem. Jak będe jezdził to wiadomo 0 GBL ale w dni robocze w biurze gdzie gówno robie tylko szukam w internecie klientów( siedze tam od 8 do 20) to mysle, że moge smiało sobie ponapjerdalać GBL. Spróbuje i czuje coś, że lepiej się to opłaci niż benzosy które kosztuja majątek i mi sie zwyczajnie znudziły :)
Najwyzej strace prace co tam :)
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
