Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
zaraz potem - cena, ale to było dawno :-/
Z czasem doświadczeń z innymi substancjami się uzbierało kilkadziesiąt, jednak do deksa zawsze wracam
wciąż za sprawą dostępności, ale też nostalgii. Z nim, zaraz po zielsku, wiąże się najwięcej wspomnień.
Dlaczego na początku przy nim zostałem, a nie jak rzekomo większość, nie spróbowałem nigdy więcej?
Zaczęło się od niskiego drugiego plateau. Odkryłem swój umysł zupełnie na nowo, a miałem spory bagaż doświadczeń i eksperymentów poświęconych badaniu własnego ja. Zaznawszy tego oderwania od zewnętrznego świata, tej zupełnie odłączonej perspektywy raz, mając w głowie te początkowo cholernie abstrakcyjne opisy doświadczeń towarzyszących wyższym dawkom, było pewnym, że je zbadam.
I tak też było. Przez pewien czas więc po prostu poznawałem tą substancję na wylot. Wymyślałem coraz to nowe sposoby dawkowania, później doszły miksy... A całość nigdy mnie nie odtrąciła, bo dysocjanty, według mnie, po prostu doskonale podchodzą pod osobowości stonowane, nastawione na wewnątrz, ciche, nieustannie myślące. Trochę okultyzmu i z deksa można by wykreować jakąś tulpę czy inna uosobioną część "ja".
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
"Mamo idę wcześniej spać" taaaa o 21, ze słuchawkami na uszach xd
No i ta dostępność. Wchodziło się do apteki i się miało :-D I to za niecałe 6 zeta
A teraz chyba głównie ze względu na cenę, bo tych kilkunastu złotych nigdy nie żal :-D
takiej ilości tabletek ,oraz ogólnie DXM kojarzył mi się z gimbusami :rolleyes:
Jednak pewnego dnia siedząc pod mostem zauważyłem dużo opakowań po Acodinie i szczerze mówiąc nabrałem smaku na "coś nowego" ,więc jeszcze tego samego wieczoru przeszukałem większość stron oraz czytałem na forach opinie,i już następnego dnia przyjąłem 150gm na próbę i tak już zostało ,bardzo mi się to spodobało ,ten błogostan i otwartość na świat potem większe dawki pierwsze wizje i już wiem ,że jest to jak dotąd najlepsza ogólnodostępna substancja jaką miałem okazje spróbować :-D
Wpychając na siłę tjokodin do mordy
Debatujący - Palikot, czy Korwin?
Ooo! Święty kaszlodynie - O! Święta makiwaro
Święty gieblu i święta maczano
nie proszę Pana, staliśmy się jednością ze wszechświatem i wiecznością
A apropos tematu, to siegnalem po aco z czystego niedowierzania, ze moze sie za tym kryc cos konkretniejszego. Rok 2009, czesto zagladalem na forum czytajac opisy doswiadczen po owczesnych maczanach sprzedawanych w wiadomych sklepach. Gdzoes obilo mi sie o oczy i stwierdzilem, ze nie ma chuja - gimbaza cos tam wrzuca, zaszumi w glowie i wypisuja niestworzone pierdoly, to nie moze byc prawda. Nie jestem w stanie opisac zdziwienia jakie zagoscilo w mojej duszy 40 minut po przyjeciu calej paczki pewnego sobotniego wieczoru
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Marihuana negatywnie wpływa na płodność kobiet? Nowe badania kanadyjskich naukowców
To nie rzeżucha. Internauci drwią z ujawnionej „plantacji” marihuany
Policjanci z Komisariatu Policji w Dębnie (woj. zachodniopomorskie) pochwalili się w zlikwidowaniem małej plantacji konopi indyjskich, które zaczął hodować w swoim domu jeden z mieszkańców gminy. Hodowla składała się z siedmiu jeszcze bardzo malutkich sadzonek. Zdjęcia całej instalacji dębniccy policjanci udostępnili w sieci. W mig w sieci zaroiło się od prześmiewczych komentarzy, które porównywały łup policjantów do… rzeżuchy. Tak bowiem wyglądały sadzonki ustawione obok siebie na jednym ze zdjęć.
Alkohol ma zniknąć z pola widzenia? Jest petycja do resortu zdrowia
Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) złożyła w Ministerstwie Zdrowia petycję, w której proponuje wprowadzenie jednolitych zasad tzw. sprzedaży bezwitrynowej alkoholu. To rozwiązanie nie polega na zakazie sprzedaży ani na ograniczaniu konkretnych kanałów dystrybucji. Chodzi o to, by alkohol nie był eksponowany wprost w przestrzeni zakupowej.
Czescy lekarze będą mogli przepisywać pacjentom grzyby halucynogenne
Mieszkańcy Czech cierpiący na depresję i inne choroby, na które nie pomagają tradycyjne metody leczenia, będą mogli korzystać z leczniczych grzybów halucynogennych już od przyszłego roku, informuje polski portal informacyjny TVP World.