- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Ten miks jest genialny, ale tylko wtedy, gdy wiemy ile czego zażyć. Zacznijmy przede wszystkim od tego, że warto mieć wcześniej doświadczenia osobne z obiema rzeczami.
Najpierw oczywiście walimy proszek- można ile się chce, najlepiej dopasować po prostu pod siebie. Mile widziany sort dobrej jakości. Gdy już nas wystrzeli, proszeczek spłynie z zatok i już guma do żucia w ruchu, nie możemy usiedzieć na dupsku- nabijamy lufkę czystego, naturalnego zioła (niech ręka boska broni przed syntetycznymi gówienkami, bo stan przedzawałowy gwarantowany!). Najlepiej, by była to dobra sativa. Ja zawsze ściągałam na początek trzy maszki- mrówki na głowie, banan na twarzy, ścieranie się faz- coś wspaniałego. Po kilku godzinach kolejne trzy buchy i zaczynają się w głowie kompletnie pokręcone myśli, kreatywność level Bóg- nic, tylko siedzieć z dyktafonem albo zeszytem i zapisywać, bo to wszystko jest genialne i ma sens. Za kolejne parę godzin można sobie kolejne 2, 3 buszki ściągnąć na smaczek jeśli ma się chęć. Nie więcej! Kiedyś przedobrzyłam spalając ogromnego jointa i myślałam, że wnet zejdę z tego świata - ucisk w głowie niesamowity, serce waliło jak kafar, nie mogłam ustać na nogach. To było najgorsze 15 minut w moim życiu. Szczęście w nieszczęściu, że tak szybko minęło! To, co potem miałam w głowie opisać się nie da (zupełnie inny świat, nic tylko książkę pisać i obrazy malować); ale nie chciałabym tego powtórzyć.
Ogólnie rzecz biorąc: znajmy siebie, swoje możliwości a przede wszystkim to, co chcemy zażyć. Nic odkrywczego, ale moim zdaniem zawsze warto o tym przypomnieć... A najlepiej nie zapominać :P .
PS no bym bym zapomnial o zimnym piwku w klimatyzowanym klubie albo przed :D
W starych czasach z kumplem zrobilismy takie polaczenie, smiech i wkretki masakrycznie pozytywne.
Obecnie to moje dwie najgorsze substancje, dlatego nawet nie podchodze.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Chcą zakazać reklam alkoholu w Polsce. Może to być też koniec dla promocji 12+12
Trwają zaawansowane prace nad zmianami w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Wspólny projekt przygotowany przez Lewicę i Polskę 2050 zakłada całkowity zakaz reklamy alkoholu, a także zakaz jego promowania w sklepach. Co to oznacza?
Marihuana "podbija" US Open. Tenisistka nie wytrzymała: "Nie mogę oddychać"
Ruszył US Open, a więc ostatni turniej wielkoszlemowy w tym sezonie. Jak co roku w Nowym Jorku, powraca temat różnych zapachów, które pojawiają się nad kortami położonymi obok Corona Park. Niemiecka tenisistka Tamara Korpatsch mówi wprost, że czuła marihuanę. - Nie mogę oddychać i nie mogę zaczerpnąć powietrza - tłumaczyła Korpatsch.
Ekspert: Środki psychoaktywne zwiększają ryzyko schizofrenii
Specjaliści zauważają radykalny przyrost liczby pacjentów ze schizofrenią i innymi zaburzeniami psychotycznymi, wśród osób, które wcześniej przyjmowały środki psychoaktywne. Z dr hab. n. med. Pawłem Krukowem rozmawia Lilianna Kaczmarczyk.