Więcej informacji: Kokaina w Narkopedii [H]yperreala
Nawet całowanie jest cudowne, pełne euforii. Jeżeli się to robi z osobą, którą się kocha jest to magiczne uczucie. To jest idealna substancja do seksu, ale nie cukierkowego. Chłopcy, jak się boicie o kapitana to zażyjcie viagrę :cheesy:
Pragnący śmierci — nie czekam już na nic.
I znów dzień wstaje, brzask bije z otchłani,
Powraca męka codzienna istnienia.
nosownik pisze:Sex po koko jest najepszy po amfie jest niezly ale po koko czujesz kazde musniecie wszystko czujesz na koncu wlosow. A dlaczego kazda prostytutka jedzie na koko? By miec choc ciutt przyjemnosci z nieprzyjemnego sexu
GreenGoblin pisze:Większej bzdury nie słyszałem.nosownik pisze:Sex po koko jest najepszy po amfie jest niezly ale po koko czujesz kazde musniecie wszystko czujesz na koncu wlosow. A dlaczego kazda prostytutka jedzie na koko? By miec choc ciutt przyjemnosci z nieprzyjemnego sexu
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
