BTW - przypomnial mi sie sposob na przedwczesny wytrysk, ale nie tylko :) Kiedys mnie pewna dziewucha tego nauczyla - jak juz sie dochodzi, a nie chce sie konczyc, to naciska sie palcem punkt znajdujacy sie pod jadrami - dojdziesz, ale za chwile dalej jestes gotowy do akcji :)
k00n pisze: Co to kurwa jest? Hyperreal czy forum "młody urolog"? :-/
Rzeczywiście HR schodzi na psy...
do wątku - amph - można dojść, orgazm w porządku, ale trzeba długo walczyć, niepełna erekcja.
metkat - raz udało mi się dojść, słaby orgazm, słaba erekcja.
kodeina/morfina/heroina - dla mnie w tym temacie działają tak samo, oprócz blokowania popędu, znieczulają tak dobrze, że dojść na prawdę ciężko, jesli już się uda, to orgazm jest b. słaby.
najlepiej jest po dobrze dobranych dawkach alkoholu i mj. niebo proszę pana, niebo.
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
polecam MJ(nie za dużo), alko(nie za dużo!) i najlepszy z najlepszych do tego celu... gbl! jeżeli idzie o przedłużanie czasu do wytrysku przy utrzymaniu erekcji na 100% to jest rewelacja, orgazmy też kosmiczne
tylko czasami trudno dojść
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
