mrs_tight pisze:500mg na noc *zabawy w dwójkę* to zdecydowanie za mało?
Zdecydowanie za mało xD Gram już lepiej
sampel 2g - testowany szczur pomimo iż 2g widzi i jest dostepne to w zasięgu wzroku/łapek jest w stanie opanować podawane dawki
DAY 1 - testy w samotności - bez asystentki ;):
- godzina [zero] - SNIFF 50mg
efekty:
ok 8 min później
- lekko powiększone źrenice ( nic specjalnego - nikt nie zauważy )
- leciutko rusza serce - ale tak przyjemnie
- wszystko pod kontrolą - nie czuć "ćpania"
- w głowie czuć działanie "czegoś"... jest milej niż zwykle ot taki dobry browarek/dwa
- Szczur patrząc na grę BF4 zauważalnie czuł "wciągnięcie w akcje" było widać, że lepiej sie "gra"
czas trwania ok 45min - zjazd? hm żadnego a przynajmniej nie odczuwalny ( na razie ) średnia ochota na więcej...
- godzina [one] - sniff 100mg
ok 2-3 min później ( no no szybko )
- źrenice szczura - duże - ok 2x większe niż przy poprzedniej próbie
- serce bije dość mocno - ale nie przeszkadza to w niczym - jest ok
- czuć lekkie naspidowanie - w głowie pojawiają się rozkminy - jest fajnie - większa bania zauważalna - lekkie odrealnienie
- cały czas jest ok
- szczur nie chce grać... ma ochotę na coś więcej - na pewno brakuje asystentki
- bezsensowne przewijanie kanałów tv i szukanie "czegoś konkretnego"
( ja pierdole wg. tej fazy dla szczura czymś konkretnym były wiadomości tvn - co szczur chciał tam znaleźć nie mam pojęcia )
czas trwania ok 1h:20?-1h:30? - zjazd? ochota na więcej... ale daliśmy spokój szczurowi potas, magnez+b6, vit c ... i pod prysznic ( dość ciepły )
po ok 30 min senność... brak problemu z zaśnięciem
przez 3 dni nie ruszałem niczego dobra dieta dla testowego szczura powrót do poprzedniego trybu życia, z rana trochę ciężko było szczurowi wstać ale ogarnął się ...
ze skutków ubocznych na razie nic szczególnego prócz "smaków" na truskawki ;p dziwne - szczur za tym specjalnie nie przepada a tu takie coś
wszystko opisane w miare szczegółowo i na trzeźwo...
wstępna moja ocena - bardzo przypomina mi to efekty metkata zmieszane pentedronwą stymulacją ( z mniejszymi dawkami )
myślenie o testowaniu 200mg ( i więcej )... oby szczur wytrzymał.
Muzyczka sobie gra, słoneczko przedziera się przez chmurki, mam milusi speedzik - który pomoże mi zrobić kilka prac które musze oddać na 16.
edit : oj oj boli nóżka, dziwne bo brałem już masę ketonów w ten sposób i żaden nie bolał jak to : ale znośne jest, nie przeszkadza to delektowaniu się fazą
ps. dodam że substancja całkiem wporządku, ale szału nie ma
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia
Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
