Co do badań, to zależy o jakie Ci chodzi - chociaż w zasadzie wszystkie testy są dosyć czułe. Na pewno większość jest w stanie wykryć choćby te 30 mg kodeiny. Najtańszy z apteki może nie dać rady, badania laboratoryjne krwi lub moczu - z pewnością dadzą.
Martwisz się konsekwencjami za prowadzenie samochodu po dwóch tabletkach kodeiny? Bierzesz ją w celu odurzenia się czy przeciwbólowo?
2 tabl. bym sie jednak nie bał:)
tak czy inaczej - UWAŻAĆ!!
A skoro już jest to zagadnienie... Dobrze rozumiem, że jak jest się w ciągu to tak naprawdę 24/7 jest się "pod wpływem" i w razie wypadku i badania krwi wychodzi to? Miał ktoś taką sytuację albo o niej słyszał? To samo tyczy się subtytucji na metadonie czy buprze? Jak wtedy rozpatrują to "bycie pod wpływem" ?
Mnie kiedys zatrzymywali jak bylem skodzony niemilosiernie, badanie alkomatem nic nie wykrylo, zasugerowali ze oczy mi sie swieca widac, ze cos nie tak ale ze gadam trzezwo i jechalem dobrze, pouczyli zebym uwazal i rzekli, ze odpuszcza juz badanie krwi bo to koszta i nie chca robic mi problemow, bo raczej zagrozenia nie stwarzam. Pouczyli, zebym za kolko nie wsiadal po substancjach psychoaktywnych, jakiekolwiek by one nie byly ;)
BTW skodzony jezdze notorycznie, nawet po giecie kody bo mam duza tolerke i tak mocno jej nie czuje. Choc przyznaje, ze to skrajnie nieodpowiedzialne i jakbym byl uczestnikiem wypadku nawet nie z mojej winy pewnie by mi ja przypisano (i slusznie)...
Czy ktoś jeszcze mógłby wypowiedzieć się na temat tej jazdy pod wpływem opio jak i jazdy będąc na substytucji? Czy w razie wypadku to jest tak samo rozpatrywane jak bycie pod wpływem alkoholu w obu przypadkach?
W sumie to zawsze lepiej odpuścić jedno albo drugie.
(ja większość kursu praktycznego na prawo jazdy robiłem spizgany opio w sumie
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym
Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
