Najgorszym pomysłem po ćpaniu są telefony. Te przychodzące i te wychodzące.
* * *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
Ignis pisze:Co to jest silezja ?
Co zrobiłęm najgorszego? Zarejestrowałem się tutaj
btw:
idontknow pisze:Chyba chodzi o kopalnię.
* * *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
jak komuś nudno.
Inny głupi pomysł to wejście na zapoznawczą domówkę na pierwszym roku studiów na grzybach. Myślałem, że już nie klepią a one się dopiero rozkręcały. Nie ma to jak przez kilka godzin udawać ogarnięcie i unikać rozmów z ludźmi.
Szłam po trzech wiadrach 5 km w nocy po chrupki serowe i jeszcze dopaliłam w kiblu.
Jadłam klony i ukradłam czekoladę z Lidla.
jest tego sporo, ale już nie mogę myśleć
Bożyszcze niedojebów, biblia degeneratów.
CosmoDo pisze:Przed zadaniem pytania skonsultuj się ze sobą"
Skończyliśmy grać ok. 0:00, i ruszyliśmy dalej chlać wódkę. Nie polecam. Piotr Fronczewski.
Bożyszcze niedojebów, biblia degeneratów.
CosmoDo pisze:Przed zadaniem pytania skonsultuj się ze sobą"
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat
Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila
Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.
