Metodyka, przygotowanie, oraz logistyka gotowania, palenia, lub waporyzacji.
ODPOWIEDZ
Posty: 754 • Strona 53 z 76
  • 1825 / 106 / 20
Nie lubię opalać rury, robię to tylko w przypadku dużego ciśnienia na zapalenie :-D Po prostu źle się czuje po tym, przepychu to wogóle bym nie zrobił, zrobiłem tak parę razy to miałem fazę z 10 minut a później czułem się fatalnie, opalenie prędzej ale jak mówiłęm tylko w ostateczności. Jak ktoś mnie poczęstuje przepychem to raczej odmówie, wolę już nawet piwo wypić zamiast tego.
Na nic dzisiaj nie narzekam, mam w kieszeni klonazepam.
Co się stanie po Dextrometorfanie?
Ona jedyna, wierna dziewczyna - amfetamina buprenorfina
  • 3854 / 316 / 0
Duce pisze:
Nie lubię opalać rury, robię to tylko w przypadku dużego ciśnienia na zapalenie :-D
Bo po to właśnie jest opałka :-) Lepsza kolba do opałki w garści, niż top na dachu, czy coś.
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 329 / 58 / 0
Mając swoje gardziłem tego typu zwyczajem, ale jak juz wydam ten hajs, a ochota jest to nawet dobre jest. Po dobrym gjecie idzie sie niezle upalic :-p.
  • 40 / / 0
z grubej rury gdzie kilka odmian przechodziło to jest dopiero moc :D ale tylko by do konsoli usiasc zazwyczaj ;)
  • 34 / / 0
Jak jest duże ciśnienie to rura do opalenia jest jak zbawienie :-D ale niestety mnie przy opalaniu mocno drapie w gardło chociaż kiedy nie ma nic do palenia nie robię z tego dużego problemu.
  • 1513 / 26 / 0
Ostatnio często zdarza mi się "dojebać" opałem - robię rurkę i czuję, że mogło by być lepiej to jak jest już po 2 wbiciach przygrzewam i udaje się dopalić. Kolejną rurą bym się za bardzo skuł.
mr_b∩ʁbꞁө
  • 44 / 2 / 0
Za dzieciaka jak nie było kasy to czasami ratowało. Teraz raczej jointy chodzą więc nawet nie ma co opalać.
  • 2976 / 256 / 0
Kareja pisze:
najlepsze jest na koncu czyli jak ten sok z calej dlugosci lufy splynal na dupke, wtedy to jest buch ostateczny :-D
Zgadzam się, ale jedna uwaga - tą końcówkę trzeba wziąć na jeden raz, bo jak te soki podgrzejesz, ściągniesz macha i trzeba będzie zrobić przerwę (bo zapalniczka jest już czerwona i się topi) to potem cholernie ciężko coś z tego wydusić, mimo że na szkle widać jeszcze sporo do opalenia. Tak więc na tego bucha ostatecznego trzeba się przygotować ;) A co do samej techniki to jest wzorowa. Dylematem za to jest, czy wolimy się solidnie ukurwić jednym konkretnym buchem z przepychu czy czerpać satysfakcję z powolnego ściągania soków i obserwowania jak płyną w dół ;]
Uwaga! Użytkownik GFr2sERaXi nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 126 / 2 / 0
Jak opalałem lufę 3 dni temu do do dzisiaj mnie gardło boli. Opalałem nad palnikiem kuchenki, trzymałem aż było słychać dźwięki gotującej się cieczy i było widać że w środku coś pływa ściągnąłem tak dwa buchy i nieźle się pobroiłem ale nie wiem czy było warto :/
Potem mój kumpel stwierdził że nie potrafię opalać :D
cesky_kozel
  • / / 0
Re: Opalanie fify
Nieprzeczytany post autor: cesky_kozel »
jedno co mi na tyczeń zostało to fify dwie do opalenia jak to zrobic skutecznie?
oł je bejbe to wiedzieć chcę :S
ODPOWIEDZ
Posty: 754 • Strona 53 z 76
Artykuły
Newsy
[img]
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"

Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.

[img]
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni

Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.

[img]
Niemal 3 tony kokainy pod ziemią. Policja przejęła rekordową kontrabandę

Australijska policja skonfiskowała 2,7 tony kokainy, ukrytej w plastikowych pojemnikach zakopanych pod ziemią na obrzeżach Sydney. Wskazano, że to rekordowa ilość narkotyków przejęta w tym kraju.