Możesz w sumie spróbować to nie duża ilość, najwyżej dorzuć do tego z piwka czy tam dwa i POWINNO być spoko.
Kto nie ryzykuje nie zyskuje ;p
cardimon201 pisze:@up
nie żebym się czepiał ale wątek ma 7 stron,dużo czytania to to nie jest
![]()
cardimon201 pisze: powiedziałbym że potęcjał substancji w dużej mierze zależy od osoby , są tacy co po 2c-d przeżywają trip życia a inni po LSD , zależy , co nie zmienia faktu że 4-HO-DET jest bardzo ciekawą tryptaminą i z pewnością warto ją "badać". takie pytanie brałeś już mniejsze dawki 4-ho-deta czy tak na pierwszy raz zajebałeś 60mg iv ?
*skrót od przypadłości, szczegółów oszczędzę, i tak już ^^zanadto
Tolerka: ~300ug kwasu 2 tygodnie wcześniej, chyba nie powinna mieć dużego wpływu.
4-ho-det w takich dawkach wywołuje u mnie pełnoprawnego tripa, nie mówiąc już o 4-aco-dmt.
Jestem zdziwiony, że jakaś tryptamina mogła tak na mnie podziałać, bo zawsze nawet z małych dawek psychodelików potrafiłem wyciągnąć naprawdę sporo :-) Być może w większej ilości pokazałaby coś więcej, ale po tym doświadczeniu nawet nie mam ochoty sprawdzać.
Bezimienna, bezkształtna energia, która przenika wszystkie żywe istoty.
Czyste wezwanie dla naszej wewnętrznej natury,
aby zbudziła się z naszego codziennego życia, naszego strachu.
Bezimienna, bezkształtna energia, która przenika wszystkie żywe istoty.
Czyste wezwanie dla naszej wewnętrznej natury,
aby zbudziła się z naszego codziennego życia, naszego strachu.
Mam taką kwestię, jestem po pierwszych podróżach z mahometem, 3 razy, najpierw 25, później po 30. Generalnie było miodnie niezwykle, kolorowe odłączenie od rzeczywistości, piękne wizje i w ogóle zmiana rzeczywistości, ale nie o tym. Rozglądam się za czymś nowym, jakaś chęć odkrywania nowych pokładów i właśnie pomyślałem o specyfiku z tego wątku. Moje pytanie, odnośnie przerw, tolerancji itp. Każdorazowo miałem miesiąc przerwy między tymi podróżami, ale jestem niezwykle podekscytowany na myśl o o ho-decie i jak długo miałbym teraz czekać by czasem nie spierdolić zbytnią tolerancją na tego typu środki, skoro ostatni mój raz z mahometem był parę dni temu?
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Czy kawa zmniejsza skuteczność leczenia depresji?
Naukowcy odkryli, że podstawą terapii stosowanych w leczeniu depresji opornej na leczenie jest wzrost stężenia adenozyny. Do tych metod leczenia zalicza się podawanie ketaminy oraz terapię elektrowstrząsową (ECT). To odkrycie skłoniło badaczy do zadania na nowo pytania o wpływ spożycia kawy na depresję. Czy częste picie kawy rzeczywiście działa ochronnie, jak wykazują liczne badania, czy może utrudniać skuteczność leczenia?
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC
To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.
