np. Jadąc zjarany autobusem miałem obok siebie wolne miejsce dosiadł się do mnie mały chłopczyk dla którego to ojca miejsca siedzącego już nie było. Szybko "obciął" mnie wzrokiem i do dziecka: Wstawaj on jest ćpunem, nie będziesz z nim siedział. Nie znałem nikogo w tym autobusie ale już widziałem oczy wszystkich skierowane na mnie. Pytam się kolesia czy ma jakieś podstawy, żeby mnie osądzać. On na to, że widzi moje oczy i to mu wystarczy. Odpowiedziałem mu, że jest wiosna i mam uczulenie ale to już nic nie dało. Przez kolejne 20 kilometrów słyszałem komentarze ludzi na mój temat np:
"Znasz go?"
"Na pewno coś ćpa"
"Widzisz jakie ma czerwone oczy"
"Jest cały blady i ma drgawki"
Dodam tylko, że wszystkie te zarzuty były nieprawdą, miałem tylko delikatnie przekrwione oczy może w skali 4/10.
Było to strasznie niemiłe przeżycie;/
Prestidigitator8 pisze:nie spotkała mnie agresja fizyczna z powodu bycia pod wpływem narko ale ze słowną spotykałem się częściej
np. Jadąc zjarany autobusem miałem obok siebie wolne miejsce dosiadł się do mnie mały chłopczyk dla którego to ojca miejsca siedzącego już nie było. Szybko "obciął" mnie wzrokiem i do dziecka: Wstawaj on jest ćpunem, nie będziesz z nim siedział. Nie znałem nikogo w tym autobusie ale już widziałem oczy wszystkich skierowane na mnie. Pytam się kolesia czy ma jakieś podstawy, żeby mnie osądzać. On na to, że widzi moje oczy i to mu wystarczy. Odpowiedziałem mu, że jest wiosna i mam uczulenie ale to już nic nie dało. Przez kolejne 20 kilometrów słyszałem komentarze ludzi na mój temat np:
"Znasz go?"
"Na pewno coś ćpa"
"Widzisz jakie ma czerwone oczy"
"Jest cały blady i ma drgawki"
Dodam tylko, że wszystkie te zarzuty były nieprawdą, miałem tylko delikatnie przekrwione oczy może w skali 4/10.
Było to strasznie niemiłe przeżycie;/
ja wolę sie nie ujawniać, zbyt dobrze jestem "ustawiony" że tak to ujmę
natomiast w pracy jeśli padnie jakiś temat odnośnie dragów jest straszny hejt ale najśmieszniejsze w tym wszystkim jest że moi współpracownicy KOMPLETNIE nie mają o tym zielonego pojęcia :D (np. że mj to liście się pali, a po LSD sie samobójstwa popełnia
a jeszcze jedna akcja mi się przypomniała
byliśy z dziewczyną nad morzem na wakacjach i jakis jej stary kumpel do nas dołączył pogadac (akurat tak się złożyło że też był w tej samej miejscowości) itp itd, jako że w kapsi mieliśmy sporą ilość jointów poszliśmy na plaże sobie zakopcić, on o niczym nie wiedział :D gdybyście widzieli jego strach jak wyciągneliśmy i odpaliliśmy... twierdził że bije od nas "taka dziwna aura" a po dosłownie kilku minutach tak sie bał że po prostu... uciekł
Myco-Maniac
Prestidigitator8 pisze:Zjarany to nie naćpan, a oni chyba mnie za heroiniste mieli -_-
a jeszcze jedna akcja mi się przypomniała
byliśy z dziewczyną nad morzem na wakacjach i jakis jej stary kumpel do nas dołączył pogadac (akurat tak się złożyło że też był w tej samej miejscowości) itp itd, jako że w kapsi mieliśmy sporą ilość jointów poszliśmy na plaże sobie zakopcić, on o niczym nie wiedział :D gdybyście widzieli jego strach jak wyciągneliśmy i odpaliliśmy... twierdził że bije od nas "taka dziwna aura" a po dosłownie kilku minutach tak sie bał że po prostu... uciekłzerwał kontakt absolutnie
Prestidigitator8 pisze:Zjarany to nie naćpan, a oni chyba mnie za heroiniste mieli -_-
zjarany to jak najbardziej naćpany, synku. nie wciskaj mi tu dresiarskiej i rastamańskiej propagandy, że ganja to nie narkotyk.
DivideaD pisze:Prestidigitator8 pisze:Zjarany to nie naćpan, a oni chyba mnie za heroiniste mieli -_-
zjarany to jak najbardziej naćpany, synku. nie wciskaj mi tu dresiarskiej i rastamańskiej propagandy, że ganja to nie narkotyk.
Zresztą, zioło to taki narkotyk, że aż wogóle nie narkotyk. Bardziej używka.
Co do tematu, agresja wobec ćpunów sprawia że ludzie którzy są w coś wjebani, praktycznie zawsze się izolują w jakiś sposób od społeczeństwa. Ale nie dlatego że boją się wpierdolu, bo agresja to najczęściej nazywanie narkomanem, i zjebana opinia wśród znajomych.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Kokaina stała się problemem społecznym. Dotyka również miejsca pracy
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.
22 561 głosów obywateli, miesiące wyczekiwania i projekt, którego Sejm znów nie chce ruszyć
Otrzymaliśmy właśnie kolejną oficjalną odpowiedź z Sejmu w sprawie projektu ustawy depenalizującej posiadanie do 15 gramów marihuany oraz uprawę jednej rośliny na własny użytek (druk nr 2672) – i trudno tu ukrywać nasze głębokie rozczarowanie.
Senat za wyższą akcyzą na alkohol. Nikt nie był przeciw
Senat jednogłośnie przyjął ustawę zwiększającą akcyzę na napoje alkoholowe. Dodatkowe wpływy z podwyżki zasilą budżet Narodowego Funduszu Zdrowia. Ustawa czeka teraz na podpis prezydenta.