Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 328 • Strona 1 z 33
  • 4807 / 270 / 0
Witam Serdecznie.

Jaką widzisz przed sobą przyszłość gdybyś podobnie jak gruby, wąsaty bohater francuskiego komiksu wpadł do magicznego wywaru z Twoim ulubionym dragiem i osiągnął stan WIECZNEJ FAZY? Filozofem, genialnym muzykiem, aktorem porno (hej ketonowcy :-) ) , a może... nowym buddą?

Osobiście myślę, że zostałbym trupem, ale może tą odpowiedź zamienię na zombie.
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 1456 / 19 / 0
Odklejem, który porusza się powolnym, miękkim krokiem, patrzy w niebo, nigdy nie zdejmuje z głowy kaptura i słuchawek i częstuje wszystkich czekoladą z szerokim uśmiechem na twarzy. %-D Albo światowej sławy DJ-em psybientowym.
Uwaga! Użytkownik kfs nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 266 / 44 / 0
Gwałcicielem-recydywistą albo gwiazdą rocka. :cheesy:
Uwaga! Użytkownik 94x9jg5zxB8L nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 272 / 6 / 0
Chujograjcą %-D
Uwaga! Użytkownik raven gray jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4024 / 375 / 951
Niewykluczone, że zostałbym sobą :-)
  • 1026 / 89 / 0
Papaver somniferum
Ostatnio zmieniony 07 listopada 2013 przez g3no, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 4807 / 270 / 0
Ciekawe czy ktoś pomyślał jakie to mogło by być chujowe mieć fazę non-stop i gdzie to prowadzi. Do czego dążymy.
Ostatnio zmieniony 07 listopada 2013 przez TheLight, łącznie zmieniany 1 raz.
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 4024 / 375 / 951
Ja tam bym się permanentnie nagrzybiony chyba dobrze czuł, prawa jazdy na szczęście nie mam, z istotnych rzeczy w sumie tylko spać by się pewnie nie dało...
  • 2334 / 9 / 0
A miks może być? Bo jakiegoś jednego, konkretnego narkotyku chyba nie jestem w stanie uznać za mój ulubiony, a miks już tak.
No więc jakby to było na wiecznym peaku meskaliny w połączeniu z mdma? Pewnie zajebiście do momentu, w którym wjebaliby mnie do psychiatryka, albo na zawsze porzucił ten ziemski padół i stau siem nieskończonością ( %-D ). Ta rozpierdalająca euforia i mocna, acz do ogarnięcia psychodela przez jakiś czas pewnie nawet nie przeszkadzałaby bardzo w życiu (o ile przyjąć, że dawki, które się zawiesiły nie przekraczałyby 500 i 130mg), bo ogarnąć rozmowę jestem w stanie po takim połączeniu, chodzić, ubrać, wysrać, czy wykąpać też. Jak wyżej, problem mógłby być ze snem, no i zdobywaniem pieniędzy na życie.
kfs pisze:
Albo światowej sławy DJ-em psybientowym.
Może.
  • 4024 / 375 / 951
Najgorzej, jak sie komu zawiesi monotlenek diwodoru... :-/
ODPOWIEDZ
Posty: 328 • Strona 1 z 33
Newsy
[img]
KAS: 88 kapsułek z kokainą w żołądku + 1 w saszetce

Funkcjonariusze z Pomorskiego Urzędu Celno-skarbowego w Gdyni (PUCS) wykryli przemyt znacznej ilości kokainy na terenie Portu Lotniczego Gdańsk-Rębiechowo. Do rutynowej kontroli został skierowany podróżny, który przyleciał z Londynu.

[img]
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi

Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.

[img]
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem

Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.