Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 328 • Strona 1 z 33
  • 4807 / 272 / 0
Witam Serdecznie.

Jaką widzisz przed sobą przyszłość gdybyś podobnie jak gruby, wąsaty bohater francuskiego komiksu wpadł do magicznego wywaru z Twoim ulubionym dragiem i osiągnął stan WIECZNEJ FAZY? Filozofem, genialnym muzykiem, aktorem porno (hej ketonowcy :-) ) , a może... nowym buddą?

Osobiście myślę, że zostałbym trupem, ale może tą odpowiedź zamienię na zombie.
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 1456 / 19 / 0
Odklejem, który porusza się powolnym, miękkim krokiem, patrzy w niebo, nigdy nie zdejmuje z głowy kaptura i słuchawek i częstuje wszystkich czekoladą z szerokim uśmiechem na twarzy. %-D Albo światowej sławy DJ-em psybientowym.
Uwaga! Użytkownik kfs nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 266 / 44 / 0
Gwałcicielem-recydywistą albo gwiazdą rocka. :cheesy:
Uwaga! Użytkownik 94x9jg5zxB8L nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 272 / 6 / 0
Chujograjcą %-D
Uwaga! Użytkownik raven gray jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4024 / 376 / 953
Niewykluczone, że zostałbym sobą :-)
  • 1082 / 95 / 0
Papaver somniferum
Ostatnio zmieniony 07 listopada 2013 przez g3no, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 4807 / 272 / 0
Ciekawe czy ktoś pomyślał jakie to mogło by być chujowe mieć fazę non-stop i gdzie to prowadzi. Do czego dążymy.
Ostatnio zmieniony 07 listopada 2013 przez TheLight, łącznie zmieniany 1 raz.
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 4024 / 376 / 953
Ja tam bym się permanentnie nagrzybiony chyba dobrze czuł, prawa jazdy na szczęście nie mam, z istotnych rzeczy w sumie tylko spać by się pewnie nie dało...
  • 2334 / 9 / 0
A miks może być? Bo jakiegoś jednego, konkretnego narkotyku chyba nie jestem w stanie uznać za mój ulubiony, a miks już tak.
No więc jakby to było na wiecznym peaku meskaliny w połączeniu z mdma? Pewnie zajebiście do momentu, w którym wjebaliby mnie do psychiatryka, albo na zawsze porzucił ten ziemski padół i stau siem nieskończonością ( %-D ). Ta rozpierdalająca euforia i mocna, acz do ogarnięcia psychodela przez jakiś czas pewnie nawet nie przeszkadzałaby bardzo w życiu (o ile przyjąć, że dawki, które się zawiesiły nie przekraczałyby 500 i 130mg), bo ogarnąć rozmowę jestem w stanie po takim połączeniu, chodzić, ubrać, wysrać, czy wykąpać też. Jak wyżej, problem mógłby być ze snem, no i zdobywaniem pieniędzy na życie.
kfs pisze:
Albo światowej sławy DJ-em psybientowym.
Może.
  • 4024 / 376 / 953
Najgorzej, jak sie komu zawiesi monotlenek diwodoru... :-/
ODPOWIEDZ
Posty: 328 • Strona 1 z 33
Newsy
[img]
Noworodek pod wpływem narkotyków? Sprawę wyjaśnia prokuratura

Substancje psychoaktywne wykryli lekarze w organizmach noworodka i jego matki w szpitalu wojewódzkim w Elblągu.

[img]
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?

Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.

[img]
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany

Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.