Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
Fukam już długo, pare lat będzie, kiedyś sporadycznie baaaardzo sporadycznie, jednak teraz od kilku miesięcy (nie jestem w stanie określić ilu, na pewno wiecej niż 4m) w każdy łikend od piątku do niedzieli wale fuke (jeżeli długi łikend tak jak teraz to oczywiście i fuka jest wcześniej) w ciągu tygodnia nie wale, nie mam czasu, za dużo spraw na głowie, chyba, że ktoś poczęstuje to nie odmówię .
Jestem bardzo wybredny i nie biorę byle czego, zawsze staram się ogarnąć jak najlepsza fuke z mojego miasta jeżeli nie mam ochoty wyjeżdżać poza miasto.
I do tego momentu chyba nie ma nic strasznego aż fuka się skończy, jeśli nie jestem w stanie ogarnąć sobie fuki w momencie kiedy mi zabrakło, to potrafię wydrapywać resztki z sreberek albo szukać resztek na kartach w zwijce, jedyna myśl wtedy to "WIĘCEJ FUKI!" a co najlepsze gdy szukam sreberek które wyrzuciłem zdaje sobie sprawe z tego, że zachowuje się jak ostatni ćpun jednak dalej szukam :nuts: .
Przeżywam ciężkie godziny bez fuki, jakoś udaje mi się pi razy drzwi wytrzymać i trochę wyspać, następnego dnia rano chcicy nie ma, jak ręką odjął (najczęściej jest to poniedziałek rano) jedyne co mi się chce to jeść.
Przez poniedziałek do piątku nie odczuwam żadnej potrzeby, przychodzi piątek, budze się rano i pierwsza myśl jaka mi towarzyszy to "jakieś 5 z wagi by się przydało ogarnąć" no i się ogarnia.
Raz w ciągu tych paru miesięcy zdarzyło mi się nie ogarnąć w jeden z łikendów i muszę przyznać, że odczułem typowe uczucie 'głodu', nie pamiętam jakie ono było, wiem, że było dawno i póki co się nie pojawiło .
Co sądzicie? mam się martwić?
A ja póki, co przerwałam abstynencje. Heh... i co najgorsze nie w dzień mojego największego załamania (bo wtedy zapiłam i zajarałam ciśnienie na speed'a) ale dziś, jakoś dwie godziny po wizycie u terapeuty. Zaproponowali mi znajomi i przyznam szczerze, że z pełną premedytacją nie odmówiłam :-p wzięłam jeszcze sztukę na drogę. Sama nie wiem po chuj dziś mi to, ale jakoś nie mogłam się oprzeć i w sumie trochę rozczarowała mnie wizyta w ośrodku, spodziewałam się czego innego po terapii i rozmowie ze specjalistą. Nie jakiś cudów typu: pójdę, pogadam, przestanę brać, ale zamiast jakoś mnie podbudować to to spotkanie mnie zniechęciło do abstynencji i dalszej terapii. No ale wiadomo, zero obiektywizmu u mnie, bo one - jestem na fazie, two - pewnie próbuję się jakoś usprawiedliwić :-p ale okej, okej, mam nadzieję, że nie skończy się na ciągu, będę próbować przystopować, no i terapii cdn. w następnym tygodniu. Nadal walczę z tym ścierwem i nie zniechęcam się tym nieudanym podejściem, nie tym razem to może następnym się uda :-)
Pamiętaj, dla niewielu jesteś całym światem
Usta ludzi układają się w krzywiznę kłamstwa
To prawda, lecz nigdy nie mów - życie chuja warte..."
Z fety wyszedlem dzieki zmianie otoczenia i jaraniu.Wjebalem sie dokladnie tak samo jak Wy wszyscy tutaj wiec raczej nie ma sensu tego opisywac.Uwazam ,ze wyjsc z tego jest ciezko, ale da sie.Polecam jak najwieksza ilosc "badtripow", wtedy Wam sie szybciutko odechce.
CO WY O TYM SĄDZIECIE ? i nie pisać że kłamie bo mnie nie znacie i nie wiecie jaka jest prawda
W żadnym wypadku nie mam Cię za hipokrytkę, bardzo doceniam twoją opinie, jednak dalej nie potrafię sobie odpowiedzieć na to, wydawałoby się proste pytanie.
Co więcej, dzisiaj (od wczoraj) znowu posiadam swoje szczęście na wyciągniecie ręki, jest białe i waży całe 2,5g, jest śliczne :-D.
Tak naprawdę to nie potrafię sobie szczerze odpowiedź na to pytanie, sądzę jednak, że nie jestem uzależniony choć jest to tylko, bardzo słabe argumentowanie myśli, które rozpatruje pod każdym kątem, póki co, uważam, że robię to dla przyjemności(?) :rolleyes: .
Dla twojego dobra - 02
Pamiętaj, dla niewielu jesteś całym światem
Usta ludzi układają się w krzywiznę kłamstwa
To prawda, lecz nigdy nie mów - życie chuja warte..."
A co do Świecia, to w moich rejonach, kiedy ktoś odpierdala jakieś zjebane akcje, czy coś, to kwituje się go, że 'ma Świecie w bani' :-D
Natomiast demo'Nic (albo Dekadentyzm) pisał mi, że u nich, w Lipnie, mówi się: 'masz Świecie w berecie'
:-D
a czysto poważnie, dostałam dziś w ośrodku kolejną propozycję... zrezygnować z dotychczasowej terapii (czyli raz na tydzień pogadanka z terapeutą) i uderzyć do ośrodka dziennego również na Bdg w Toronto. Mam 3 opcje: Świecie, Bydgoska albo walczyć dalej bez wyłączenia z życia wypadem do "sanatorium" :-p zastanawiam się cały czas co zrobię, ale póki co to mam burdel w głowie i trudno mi podjąć decyzję. Czas pokaże - a czas mam do przyszłego czwartku, więc niewiele :-/
Pamiętaj, dla niewielu jesteś całym światem
Usta ludzi układają się w krzywiznę kłamstwa
To prawda, lecz nigdy nie mów - życie chuja warte..."
ja wąchałem kilka lat dość często i nic takiego nie miałem, przestałem brać
kiedy znajomego dila zamkneli a gówniarze zaczeli sprzedawawać słaby i mieszany towar.
Faktycznie kiedy utrzymywałem sie bez snu dwa trzy dni to czułem sie nieciekawie
ale dlatego, że byłem wycieńczony i wystarczyło kilka dni bez wąchania, żeby wrócić do sił.
Nie powiem minęło kilka lat, mam rodzinię, dzieci a cały czas ciągnie mnie do wciągania,
nawet próbowałem niektórych RC ale to bez sensu do niczego nie podobne.
Obecnie nie mam znajomych którzy sa w takich kręgach i po prostu nie konsumuję
ale apetyt cały czas jest bo jednak uczucie skrzydeł które cię niosą kiedy idziesz ulicą
czy chęci poznawania i brak apatii to są zajebiste stany w które wprowadza amfa.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki
Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.